Marsz "Razem przeciwko nacjonalizmowi" zakończony. Drobne zamieszki

Około 300-400 osób wzięło udział w manifestacji zorganizowanej przez antyfaszystów pod hasłem "Razem przeciwko nacjonalizmowi". Demonstrujących nie odstraszyła fatalna pogoda i nieustannie padający deszcz.

Marsz wyruszył o godz. 14:00 spod bram Uniwersytetu Warszawskiego na Krakowskim Przedmieściu. Uczestnicy dzierżyli anarchistyczne czerwono-czarne flagi i transparenty: "Dość kapitalizmu, Dość patriarchatu, Dość nacjonalizmu, Dość heteronormy, Queer komando", "Razem przeciwko faszyzmowi", "Obudźmy miasto z koszmaru! Odbierzmy faszystom ulice", "Antifa, antifa!" i "Warszawa wolna od faszyzmu". W tłumie pojawiły się tylko dwie osoby z biało-czerwonymi flagami. Pod samym Uniwersytetem doszło do awantury. Do zgromadzonych podeszli polscy komuniści z flagami Związku Radzieckiego i wizerunkami Lenina. Doszło do przepychanek, a do akcji wkroczyła policja. W ruch poszły między innymi pałki. Antyfaszyści bardzo ostro zareagowali na sowieckie symbole.

Delegacja złożyła kwiaty pod pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej. Marsz zakończył się pod warszawską tęczą. Jeśli chodzi o lewicowych polityków, w tłumie widać było jedynie Andrzeja Rozenka.

źródło: gazeta.pl

Następny artykuł