Błaszczak wpadł w furię! Ujawniono jego największą porażkę

Błaszczak wpadł w furię! Ujawniono jego największą porażkę Źródło: Fot. Wikipedia.org

Mariusz Błaszczak, przejmując po Antonim Macierewiczu MON, miał doprowadzić do obiecanej, lecz nieprzeprowadzonej modernizacji Sił Zbrojnych. Zaufany człowiek Jarosława Kaczyńskiego liczył na swoje pięć minut przy okazji wylotu prezydenta do Australii i Nowej Zelandii. Poniósł jednak sromotną porażkę.

O złym stanie Wojska Polskiego i Marynarki Wojennej przypominają co jakiś czas generałowie. Skarżą się przy tym nie tylko na przestarzały sprzęt i brak inwestycji w polski przemysł zbrojeniowy, ale także na kontrolę cywilną, która potrafi doprowadzać do tragedii na polu bitwy. Impuls do rozpoczęcia zmian w Siłach Zbrojnych RP dać miała niedawna parada w Gdyni, w której udziału nie mógł wziąć popsuty sprzęt. Andrzej Duda zapewniał wówczas o swoich dążeniach do odbudowy sił morskich. - Polska Marynarka Wojenna, w znaczeniu infrastrukturalnym wymaga odbudowy i to dzieło musi zostać zrealizowane. Obiecuję ludziom polskiego morza, polskim marynarzom, że będę w tym zakresie - jako zwierzchnik sił zbrojnych - ze wszelkich sił współdziałał z dowództwem Marynarki Wojennej i ministrem obrony Mariuszem Błaszczakiem - mówił prezydent Rzeczypospolitej.

Mariusz Błaszczak musi pogodzić się z porażką

Andrzej Duda odwiedził w ostatnich dniach Australię i Nową Zelandię jako pierwsza głowa państwa polskiego w historii. Jednym z celów wyjazdu miało być sfinalizowanie zakupu dwóch całych fregat rakietowych Adelaide i części z trzeciej. Pomysł był dumą Mariusza Błaszczaka, który bardzo liczył na jego finalizację. Do zakupu przestarzałych i niedostosowanych do realiów polskiej Marynarki jednak nie dojdzie. Wszystko przez Joachima Brudzińskiego, który miał odciągnąć od tego premiera Morawieckiego. Jak donosi Wirtualna Polska, szef MON wściekł się na decyzję szefa rządu tak, że zrezygnował z wylotu wraz z prezydentem na Antypody. Zwraca się uwagę, że fregaty i tak potrzebowałyby czasu, by być przystosowane do polskiego uzbrojenia, oraz że musiałyby być specjalnie przygotowane do pływania po Morzu Bałtyckim.

Fregaty Adelaide dla Polski?

Idea zakupu australijskich  fregat pojawiła się za pewne z powodu trudności, z jakimi polskie stocznie mierzą się przy budowaniu własnego uzbrojenia i wprowadzaniu go do służby. W zeszłym roku co prawda zakończono trwającą trzy lata budowę i przyjęto na stan Marynarki niszczyciel min ORP "Kormoran", ale jest to tylko jedna jednostka. Mariusz Błaszczak pragnął więc zakupić dwa sprawdzone i produkowane w latach 80. i 90. Adelajdy.
ZOBACZ TAKŻE: 
  1. Absurd! Jesteś uczciwy? Państwo cię UKARZE
  2. Smutna wiadomość. Wybitny Polak właśnie przegrał walkę z rakiem
  3. Cud Franciszka udokumentowany na zdjęciu?! Niesamowite doniesienia
źródło: natemat.pl Następny artykuł