Ostatnio Marszałek Sejmu Marek Kuchciński jest powodem wielu kontrowersji. Często nie daje dość do słowa opozycji. Do tego jeszcze zablokował protestującym w sejmie niepełnosprawnym dostęp do toalet. To mu jednak nie wystarczyło i o marszałku znowu jest głośno.

Niedawno odbyło się spotkanie z marszałkiem w Zgierzu. Każdy z obecnych mógł zadać Kuchcińskiemu pytanie. Niestety organizatorzy zrobili to w formie kartek z zapisanymi wcześniej pytaniami. Taką kartkę należało oddać do obsługi, a ona przekazywała ją dalej.

Marek Kuchciński nie dopuścił wyborców do głosu

Plan przeprowadzenia zadawania pytań w tej formie niestety nie zdał egzaminu. Nie była to jednak wina organizatorów a samego marszałka. Marek Kuchciński bowiem stwierdził, że nie będzie nawet czytał pytań zadanych przez zgromadzonych ludzi. Po pewnym czasie z publiczności słychać było gwizdy i pokrzykiwania. Osoby, które przyszły na spotkanie nie kryły irytacji wywołanej zachowaniem marszałka Kuchcińskiego. Dopiero po sugestii posła Marka Matuszewskiego Kuchciński zaczął czytać i odpowiadać na pytania.

 – Organizatorzy bali się trudnych kwestii. Dlatego wybrali taką metodę i ocenzurowali kartki od zebranych –
mówiła jedna z uczestniczek

Poprzednie spotkania z Markiem Kuchcińskim miały podobny przebieg. Najwidoczniej marszałek nie lubi dyskutować nie tylko z posłami w sejmie, ale również z wyborcami. Internauci podejrzewają, że obawiał się trudnych i kompromitujących pytań i właśnie dlatego zdecydowano się na taką formę zadawania pytań. Jednak nie tłumaczy to, dlaczego marszałek w ogóle nie chciał odpowiadać na pytania.

Zobacz także:

  1. „Wpadka Jakiego była tylko pozorna”. Giertych tłumaczy, o co naprawdę chodzi
  2. Książę William zapowiedział zniszczenie ślubu brata. „Zemsta będzie słodka”
  3. Donald Tusk złożył przełomową deklarację. Kaczyński roztrzęsiony jak nigdy

Srebrne Usta: Te słowa polityków rozbawią cię do łez!


Największe upadki w polskiej polityce [ZDJĘCIA]