Mieli 15 wolnych łóżek, odesłali go do innego szpitala. Wstrząsające doniesienia, nie żyje Marcin

Mieli 15 wolnych łóżek, odesłali go do innego szpitala. Wstrząsające doniesienia, nie żyje Marcin Źródło: youtube.com/ tuWodzislaw.pl TV

Marcin zmarł w wyjątkowo przerażających okolicznościach. 35 letni mężczyzna, który doznał zawału, nie został przyjęty w trzech szpitalach, po tym, jak placówka w Wodzisławiu Śląskim odmówiła mu wizyty. Mężczyzna wożony był po 3 szpitalach i w ciągu 11 godzin od zgłoszenia na pogotowiu zmarł. Placówka medyczna została obarczona wielką karą, ale jak sama mówi, "jest ona zawyżona". Wstrząsające szczegóły tej śmierci są porażające.

Marcin zgłosił się do szpitala z wielkim bólem swojego serca. Mężczyzna widocznie cierpiał, ale w ciągu 10 godzin od momentu zgłoszenia podejrzenia zawału został trzykrotnie przewożony od placówki medycznej do placówki, na skutek czego zmarł. Historia choroby mężczyzny jest porażająca i aż ciarki potrafią przejść przez skórę, gdy pomyśli się, jak wielkie cierpienie przechodził przed śmiercią mężczyzna i jego rodzina.

Marcin nie żyje. Śmierć w porażających okolicznościach

Mieszkaniec Śląska zgłosił się po swojej pracy z wielkim bólem serca. Mężczyzna mimo bardzo złego stanu zdrowia został pozbawiony prawa do przebywania w szpitalu, co przełożyło się na utratę życia. Sprawą zajęła się prokuratura, która przyznała szpitalowi karę 300 tysięcy złotych.

- Mamy już pełen materiał dowodowy, zeznania rodziny pacjenta, innych pacjentów, którzy w tym dniu byli w szpitalu, personelu szpitalnego, a także dokumentację medyczną. Materiał jest opiniowany przez biegłych - mówi Ireneusz Kunert, kierownik wydziału do spraw błędów medycznych w Prokuraturze Regionalnej w Katowicach.

Swoje zdanie w sprawie wypowiedziała także matka Marcina, która opowiedziała o wstrząsających szczegółach śmierci

- Synowa z moim mężem, ojcem Marcina pojechali tam do niego o 17 zawieźć piżamę i laczki. A syn dalej koczował na izbie przyjęć. Siadał, pokładał się, pocił, duszno mu było, a lekarz szukał dla niego miejsca. Znalazł w Rydułtowach. Ale tam nawet nie wyciągnęli syna z karetki. Okazało się, że nie ma miejsca. I przywieźli go z powrotem do Wodzisławia. Zrobili kolejne EKG i czekali, aż przyjedzie karetka z Raciborza i zabierze go do tamtejszego szpitala. O godzinie 22.30 synowa napisała do Marcina SMS, czy już jest na miejscu. Tak, odpisał. O 3.25 do synowej zadzwonił lekarz, czy może przyjechać do szpitala. Wtedy stwierdzili zgon - powiedziała matka zmarłego.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Szpital komentuje "Kara zawyżona"

Według dyrekcji szpitala śmierć mężczyzny jest wielką tragedią, ale kara 300 tysięcy złotych jest zawyżona dlatego, że mężczyzna był pod opieką medyków.

- Od momentu zgłoszenia na izbę przyjęć do czasu przywiezienia do szpitala rejonowego w Raciborzu - był pod stałą opieką medyczną. Przeprowadzono diagnostykę, wdrożono leczenie. Postępowanie personelu izby przyjęć w Wodzisławiu Śląskim było prawidłowe - twierdzą dyrektorzy szpitala.

  1. Roksana Węgiel pokazała WSZYSTKO i fani zdębieli. Nikt nie spodziewał się tego po 14-letniej piosenkarce. Jej rodzice nie będą zadowoleni!
  2. Legendarna dziennikarka TVP zmarła w zupełnym zapomnieniu. Kochały ją miliony widzów, przegrała walkę z okrutną chorobą
  3. PRZERAŻAJĄCY wygląd Alicji Resich-Modlińskiej. Legenda TVP zniszczyła twarz operacjami plastycznymi
  4. 60-letnia żona urodziła mu dziecko. Zachował się w najgorszy możliwy sposób
  5. Kryzys w rodzinie królewskiej. Brat wygarnął Harry'emu całą prawdę
  6. Marcin Mroczek dopiero teraz zdecydował się o tym opowiedzieć. Powalające informacje o Witoldzie Pyrkoszu
  7. Niedawno oglądaliśmy go w "Familiadzie", teraz podano wieść, która ścina z nóg. Nie żyje znany muzyk

źrodło : TVN24

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu