Zbiera się na wymioty. W Małopolsce odkryto tony mięsa chorych krów

Zbiera się na wymioty. W Małopolsce odkryto tony mięsa chorych krów Źródło: Fot. Pixabay.com

Mięso z łamiących prawo mazowieckich ubojni zwierząt trafiło nie tylko do wielu zakątków Polski, ale również za granicę. Jednym z regionów szczególnie dotkniętych nielegalnym eksportem jest Małopolska - dostarczono tam aż dwie tony mięsa z chorych lub zmarłych krów. Aż zbiera się na wymioty.

Ujawniona przez dziennikarzy "Superwizjera" TVN afera dotycząca masowego uboju tzw. leżaków, czyli chorych lub zmarłych krów, zatacza coraz szersze kręgi. Największy problem z takim mięsem w kraju ma obecnie Małopolska. Przed kilkoma godzinami dowiedzieliśmy się, że część skażonego mięsa trafiła na Słowację, gdzie sprzedano je do restauracji i szkół. Jak powiadomiło tamtejsze ministerstwo rolnictwa, z pewnością zostało ono skonsumowane przez dzieci, którym taki "rarytas" zagraża w szczególności. Na drugą stronę Tatr przetransportowano 300 kilogramów nienadającej się do spożycia wołowiny.

Jak twierdzi słowacka służba weterynaryjna, mięso trafiło także do 9 innych krajów UE w tym Portugalii, Hiszpanii czy Szwecji. Wbrew temu, co mówił polski minister rolnictwa, Krzysztof Ardanowski, ujawniony przez dziennikarzy proceder nie był prowadzony na małą skalę.

Małopolska: tysiące kilogramów mięsa chorych krów

Ofiarami krytego przez zmowę milczenia mazowieckich weterynarzy, a być może nawet policjantów i władz, biznes w największym stopniu dotknął jednak Polskę. Nie wiadomo, ile mięsa z "leżaków" trafiło np. do sklepów, restauracji i szkół w Warszawie, ale wiadomo, ile sprzedano do Małopolski - aż 2 tony starej wołowiny trafiło na półki sklepowe i do chłodni tylko w powiecie nowosądeckim. Jak sprawa wygląda w innych częściach województwa i kraju, nie wiadomo.
DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM Interesujące również jest to, jak zareagują pozostałe państwa, do których wyeksportowano niebezpieczne mięso. Przypomnijmy, że oprócz Słowacji, która już wszczęła śledztwo w tej sprawie, jest ich jeszcze 9, czyli bardzo dużo.

Portugalia reaguje na chore mięso

Ja donosi portal Money.pl sprawą importu potencjalnie skażonego mięsa zajęło się już Ministerstwo Rolnictwa Republiki Portugalskiej. Nad Tag trafiło "zaledwie" 99 kilogramów mięsa z "leżaków". Wystarczy to jednak, by wywołać spore problemy. Na szczęście Portugalczycy w porę zauważyli problem i mięso nie trafiło do sprzedaży. Całość towaru została zutylizowana. - Odpowiednie instytucje państwowe podjęły natychmiastowe wszystkie kroki i przejęły 99 kg mięsa - podają portugalskie media. Szwecja zdecydowała się na podobny krok. Co ciekawe, środki ostrożności chcą wprowadzić również Czechy, do których jak dotąd nie trafił nawet kilogram niebezpiecznego mięsa. Tamtejsze władze zażądały jednak zwiększenia kontroli na granicach. ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:
  1. Niesiołowski odpowiada na zarzuty ws. seksafery. "Jeśli CBA chce mnie zatrzymać"
  2. Chore mięso z materiału Superwizjera TVN w szkołach i restauracjach. "Trafiło DO DZIECI!"
  3. Jarosław Kaczyński chciał to załatwić po cichu. Szokujące fakty ujrzały światło dzienne
  4. Córka prezydenta jest oszałamiająco PIĘKNA! Aż trudno uwierzyć, co robi ze swoim życiem
  5. Ujawniono jak mieszka Beata Tyszkiewicz. Wbije was w ziemie
  źródło: natemat.pl Następny artykuł