Małgorzata Wassermann ujawnia. Składają jej niemoralne propozycje

Małgorzata Wassermann ujawnia. Składają jej niemoralne propozycje Źródło: youtube.com

Małgorzata Wassermann dała się poznać szerszej publiczności przede wszystkim jako przewodnicząca sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold. Posłanka jest również bardzo ważną osobą w kwestii nadchodzących wyborów samorządowych, gdyż stara się o fotel prezydenta Krakowa. Ostatnimi czasy posłanka dostaje sporo niemoralnych propozycji.

Małgorzata Wassermann jest kandydatką Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Krakowa. Pomimo, że posłanka nie jest oficjalnie członkinią Prawa i Sprawiedliwości, to PiS otwarcie popiera ją w nadchodzących wyborach. Wassermann postanowiła podzielić się z opinią publiczną propozycjami, które otrzymuje w związku z kampanią wyborczą.

Małgorzata Wassermann otrzymała niemoralne propozycje?

Jak podkreśla posłanka, otrzymała ona sporo propozycji powiązanych ze zbliżającymi się wyborami. - Chcę wyraźnie powiedzieć jeszcze jedną rzecz: ja nie przyjmuję darowizn, chcę mieć pieniądze na kampanię z klarownego źródła. Najwięksi w Krakowie byli z ofertami finansowymi i zostali przeze mnie wyrzuceni. Jeśli wygram, wszyscy będą traktowani równo - powiedziała w rozmowie z portalem Onet.pl. Małgorzata Wassermann podkreśliła, że odcina się od jakichkolwiek podejrzanych metod finansowania kampanii. - Oczywiście zawsze będę wdzięczna, jeśli przedsiębiorcy powieszą mój plakat, ale za finansowanie podziękuję - mówi krótko. Posłanka postanowiła się również odnieść do swojego największego konkurenta w wyścigu o fotel prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego. Zasugerowała, że jeśli uzyska on reelekcję, to mogą na tym skorzystać konkretne grupy. - Pan prezydent Majchrowski mówił, że on wręcz został zmuszony do startu przez współpracowników. Pytanie, kim oni są. Mam nadzieję, że to nie deweloperzy lub właściciele galerii handlowych - powiedziała Onetowi.

Kto zostanie prezydentem Krakowa?

Małgorzata Wassermann odniosła się również do bezpartyjności jej oponenta. - Skład jego radnych to połączenie ludzi wywodzących się z SLD i PSL. Mówienie o tym, że jest bezpartyjny, jest absurdalne. Teraz dochodzi jeszcze PO i Nowoczesna - stwierdziła posłanka. Kandydatka na prezydenta Krakowa wyraźnie zaznaczyła, że jej postawa jest diametralnie inna. - Ja przynajmniej nie udaję. Nigdy nie byłam członkiem PiS. Jestem pracownikiem merytorycznym, a działalność partyjna pozostaje poza zakresem mojego zainteresowania. Co nie znaczy, że się z PiS-em nie identyfikuję - skwitowała w rozmowie z Onetem.
ZOBACZ TAKŻE
  1. Brat Kurskiego o Kościele: „Mafia, broni pedofilów”
  2. Rydzyk naprawi prokuraturę? Zdumiewający pomysł polityka PiS
  3. Rzeczpospolita: Dokładnie za tydzień wybuchnie wojna. U sąsiada Polski
Następny artykuł