Posłanka PiS Małgorzata Wassermann sprawuje ważną dla rządu funkcję przewodniczącej komisji sejmowej ds. afery Amber Gold. Wielokrotnie stawały przed nią niegdyś bardzo wpływowe w kraju osoby, a niedługo na pytania odpowie także Donald Tusk. Przewodnicząca ma do niego jedną prośbę. Czy były premier weźmie ją sobie do serca?

Afera, która wywiązała się w związku z działalnością instytucji finansowej gdańskiego przedsiębiorcy Marcina P., trwa już od 2012 roku, kiedy firma ogłosiła upadłość i pochłonęła przeznaczone jej pieniądze. Władze uznają Amber Gold za piramidę finansową i prowadzą w jej sprawie śledztwo.

Sprawa nie aspirowała do miana politycznej, do momentu, aż nie została przekazana PiS w spadku po Platformie Obywatelskiej. Kwestia związków syna byłego premiera Michała Tuska, który pracował dla związanych z firmą P. liniami lotniczymi OLT Express była przez długi czas tematem numer jeden w mediach.

Oczywiste były wówczas zapędy komisji – udowodnienie, że w przekręt zamieszany był bezpośrednio Donald Tusk, a co za tym idzie cały jego rząd. Już niedługo po raz pierwszy od czasu przejęcia komisji przez Wassermann, odpowie przed nią sam przewodniczący Rady Europejskiej.

Małgorzata Wassermann ma jedną, ważną prośbę do Donalda Tuska

Każde posiedzenie komisji ds. Amber Gold opiewa w szeroko komentowane zdarzenia. Nie inaczej było ostatnio, gdy najważniejszym przesłuchiwanym był dawny minister finansów w rządzie Donalda Tuska, Jacek Vincent Rostowski.

Polityk był bardzo pewny siebie i niechętnie odpowiadał na stawiane mu pytania. Małgorzata Wassermann uznała jego zachowanie za aroganckie i prowokacyjne. Z racji tego przewodnicząca ma nadzieję, że Donald Tusk nie da jej powodu po podobnych stwierdzeń.

– Spodziewam się dobrego i owocnego przesłuchania. Mam nadzieję, że premier Donald Tusk nie zachowa się w sposób tak niekulturalny i arogancki jak choćby minister Rostowski. Mam też nadzieję, że będzie miał dobrą pamięć, a jego pełnomocnik zachowa takt, umiar i kulturę osobistą. Co do reszty, to zobaczymy, mam nadzieję, że wszystko przebiegnie sprawnie – powiedziała w rozmowie z wPolityce.pl

O co chodzi w aferze Amber Gold?

Wątpliwości co do funkcjonowania spółki Komisja Nadzoru Finansowego wyraziła już pod koniec 2009 roku. Przez następne lata odczucia instytucji wobec Amber Gold były podobne.

Afera wybuchła jednak dopiero w 2012 roku, gdy problemy finansowe ogłosiła spółka OLT Express, a do współpracującego z nią Michała Tuska zaapelowano o odejście z posady na Gdańskim Lotnisku, którą otrzymał bez konkursu. 3 sierpnia 2012 roku Amber Gold ogłosiła, że nie ma możliwości wypłacenia środków przekazanych jej przez klientów. Wcześniej do prokuratury złożono zawiadomienie o podejrzeniu prania brudnych pieniędzy przez Marcina P. za pomocą spółki. Afera wciąż nie ostała rozwiązana.

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Gwiazda Polsatu w ciężkiej depresji. Śmierć zabrała jej ukochanego męża
  2. Posłowie dostaną 600 milionów! Wyborcy są wściekli
  3. Szokujące doniesienia! Owsiak odszedł, Pol’and’Rock nie będzie już takie samo

Marzenia o łatwym zysku, a potem... czarna rozpacz! Największe piramidy finansowe

Jakim autem jeździ Wassermann? Samochody kandydatów na prezydentów polskich miast [ZDJĘCIA]

Czy Rostowski wiedział o Amber Gold?

Loading ... Loading ...

źróło: wpolityce.pl

Zobacz również