Dramat Ostrowskiej. Śmierć zniszczyła jej karierę

Dramat Ostrowskiej. Śmierć zniszczyła jej karierę

Znana polska wokalistka, Małgorzata Ostrowska, przeszła w ostatnim czasie przez prawdziwe piekło. Artystka nie może pogodzić się ze śmiercią bardzo ważnej dla siebie osoby. Zaledwie krok dzieli ją od zrezygnowania z muzycznej kariery. Czy zdecyduje się na jej zakończenie?

W wieku 66 lat zmarł niestety wieloletni agent Ostrowskiej i jej bliski przyjaciel. Piosenkarka nie mogła stanąć na nogi po tej stracie oraz zakończyć głębokiej żałoby. Był nie tylko jej wieloletnim współpracownikiem, ale przede wszystkim przyjacielem.

Małgorzata Ostrowska: życiowy dramat

Co szokujące, wokalistka całkowicie nie wyobrażała sobie kontynuacji kariery bez pomocy Piotra Niewiarowskiego. Stwierdziła, że dalsza kariera bez niego u boku nie ma najmniejszego sensu. Zastanawiała się więc, czy nie zrezygnować z występów. Wtedy z pomocą przyszła jej jednak inna polska artystka, Anna Wyszkoni. - Przekonała ją, że Piotr nie chciałby, żeby zniknęła ze sceny, a udział w letnich koncertach nie pozwoli jej na pogrążenie się w smutku. Małgorzata przyznała rację koleżance - ujawnił informator "Faktu".

Trudne chwile wokalistki

Słowa wsparcia koleżanki po fachu zasiadły w pamięci Ostrowskiej. Artystka na razie odwleka decyzję o rezygnacji z dalszej kariery. Nie oznacza to jednak, że Ostrowska nie pozostaje w żałobie. Oto co napisała na Facebooku po śmierci bliskiego przyjaciela: - Dziś po krótkiej i burzliwej chorobie zmarł mój wieloletni przyjaciel i manager Piotr Niewiarowski. Piotrze, ty wiesz... na zawsze w pamięci - wyznała załamana wokalistka.



Najlepsze newsy dnia:

  1. Na dobre i na złe znika z TVP. Ostatni odcinek będzie szokujący
  2. Lekarz przeraził Tyszkiewicz. Wydał diagnozę: NOWOTWÓR
  3. Jacek Poniedziałek okrutnie zniszczony. Koniec jego kariery?
Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu