W Bydgoszczy dokonano makabrycznego odkrycia. W lesie, przy ul. Szpitalnej odkryto ok. 300 ciał, z czego znaczna część pozbawiona była kończyn. Znalezisko pochodzi sprzed kilkudziesięciu lat. Na miejscu pracują archeolodzy i historycy. Na chwilę obecną nie ustalono tożsamości ofiar.

Nie pierwszy raz na terenie Bydgoszczy pracę prowadzi pracowania badań historycznych i archeologicznych „Pomost” z Poznania. Już po raz drugi goszczą w lesie przy ulicy Szpitalnej. Po raz pierwszy prace na jego terenie przeprowadzono w połowie ubiegłego roku. Do tego czasu udało się odkryć 273 szczątków.

Lokalna prasa poinformowała o przeszłości miejsca. Jak się okazuje, był to jeden z obozów pracy.

 – Dokładnie w tym miejscu znajdował się obóz pracy dla niemieckiej ludności po II wojnie – informuje „Pomost”.

Archeolodzy chcą zbadać narodowość ofiar. Obecnie ustalono, że ciała należą do kobiet i osób starszych. Wiele z nich pozbawionych było głów i rąk.

Nieco światła na sprawę rzucił jeden z mieszkańców.

 – Pamiętam, że jako dziecko widziałem w lesie stertę około stu czaszek leżących w jednym miejscu. To było kilkadziesiąt lat temu, w czasie, kiedy przez las budowano ciepłociąg. Przypuszczam więc, że szczątki są uszkodzone przez koparki drążące wykop pod rury. Czaszki zakopano wtedy w innym miejscu – mówił pan Roman.

 – Raczej wykluczam, że szczątki należą do Niemców przebywających po wojnie na terenie obozu przejściowego – mówił Jarosław Butkiewicz, znawca historii DAG.

Na chwilę obecną trwają prace mające ustalić tożsamość pochowanych w zbiorowej mogile. Biorąc pod uwagę brak dokumentów, które ułatwiłyby identyfikację, będzie to długi i żmudny proces.

 

...

Zobacz również