Wciąż nie wiemy co działo się z niektórymi ciałami ofiar katastrofy smoleńskiej tuż po rozbiciu się prezydenckiego samolotu. Dlatego w marcu tego roku, na zlecenie prokuratury w przeprowadzono aż cztery kolejne ekshumacje. Śledczy zbadali ciała Wojciecha Seweryna, Natalii Januszko, Andrzeja Przewoźnika i Aleksandry Natalii-Świat. Są dowody na bezczeszczenie zwłok przez Rosjan.

Już dość dawno temu polskie media obiegły przerażające relacje osób pracujących przy ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej, którzy znajdowali w ciałach niedopałki papierosów, jeszcze inne zaszyte przedmioty.

W rozmowie z SE, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej, prokurator Ewa Bialik ujawniła kolejne fakty: – Przy ciele jednego z mężczyzn znajdowała się noga kobiety z przywieszką z nazwiskiem… tegoż mężczyzny. W innym grobie znaleziono trzy ręce, w kolejnym dwie lewe dłonie. Nawet laik nie powinien tego pomylić.

To jednak nie wszystko: –„Podczas ekshumacji badamy m.in. możliwą zamianę ciał ofiar katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku i nieprawidłowości w opisie stwierdzonych obrażeń w dokumentacji sporządzonej przez Rosjan – tak mówiła o nieprawidłowościach w zachowaniu rosyjskich służb prokurator.

Wiemy, że na tym nie zakończą się prace ekshumacyjne. Na mocy decyzji Prokuratury Krajowej zostaną przeprowadzone badania ciał wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej, które nie zostały spopielone. Decyzja ta napotkała na opór bliskich ofiar tragedii. Ponad 200 osób podpisało się pod pismem, w którym proszą o uszanowanie spokoju zmarłych. Sprawa trafiła także do Rzecznika Praw Obywatelskich w Polsce. Według rzecznika, każda z osób przeciwnych decyzji prokuratury może skierować sprawę do sądu. Formalne protesty rodzin trafiły również do Prokuratury Krajowej.

...

Zobacz również