Prokuratura włącza się w sprawę Ogórek. "Jak za PRL-u"

Prokuratura włącza się w sprawę Ogórek. "Jak za PRL-u" Źródło: Fot TVP

Magdalena Ogórek po wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość wyborach nieoczekiwanie dostała pracę w telewizji publicznej. Kobieta do dziś jest za to krytykowana przez opozycję. Ostatnio dziennikarka była zamieszana w skandal związany z przeciwnikami partii rządzącej. Do sprawy niespodziewanie wkroczyła prokuratura.

Magdalena Ogórek znalazła się w ogniu krytyki po starciach ze zwolennikami opozycji. Awantura pod siedzibą TVP Info stała się w ostatnich dniach tematem, w którym głos zabrali niemal wszyscy publicyści i obserwatorzy życia publicznego w naszym kraju. Opinie były podzielone – jedni twierdzili, że dziennikarka została zaatakowana niesłusznie, drudzy natomiast uważają, że powinna ją spotkać kara za pracę przy programie "W tyle wizji". Nikt nie spodziewał się, że w sprawę nagle zaangażuje się prokuratura, zwłaszcza w zaistniałych okolicznościach.

Magdalena Ogórek – prokuratura wszczęła postępowanie

Nikt nie przewidywał, że rozpocznie się śledztwo, bowiem nie zanosiło się na to, by Magdalena Ogórek miała powiadomić prokuraturę. Urząd ten nie podejmuje zazwyczaj działań bez wyraźnej prośby. Jedynym przypadkiem, gdy dochodzi do postępowania, jest sytuacja, w której poszkodowana nie może z pewnego powodu zgłosić sprawy. Dlaczego więc śledztwo zostało rozpoczęte? Tego nie wiadomo. Póki co nikt ze służb nie wypowiedział się jeszcze w tej sprawie, głos jednak zabrali ludzie zajmujący się tym tematem codziennie. Dla nich również jest to zaskoczeniem. - Nie przypominam sobie, by podobne standardy stosowane były wobec, choćby osób protestujących przed Sejmem, które wielokrotnie były bez ogródek lżone. Nie pamiętam też, by prokuratura była równie aktywna w przypadku tzw. kobiet z mostu, które zaatakowali narodowcy tylko dlatego, że 11 listopada stanęły z transparentem „Faszyzm stop” i zostały pobite - mówi mecenas Sylwia Gregorczyk-Abram z fundacji Wolne Sądy.

Magdalena Ogórek chroniona przez prokuraturę??

- Jak rozumiem, prokuratorzy uznali, że pani, której sprawa dotyczy, jest albo upośledzona, albo nie umie mówić, nie umie sama się bronić, ani wnieść aktu oskarżenia, taka „niemota” po prostu. Do tego nie stać jej pewnie na adwokata, więc interes społeczny wymaga, by ruszyć jej w sukurs. Władza utożsamia interes społeczny ze swoim interesem, interesem partii. Taka praktyka była częsta w czasach PRL, a obecnie jest to co najmniej dziwne - dodaje Dariusz Mazur, rzecznik stowarzyszenia "Themis", opowiadając się zdecydowanie przeciwko takiemu działaniu prokuratury. DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM

Przypomnijmy, że dochodzenie dotyczy zajścia pod siedzibą TVP Info, które miało miejsce kilka tygodni temu. Wtedy to wyjeżdżająca z pracy dziennikarka została zaatakowana przez demonstrujących zwolenników opozycji, którzy zablokowali jej drogę. Interweniować musiała policja, jednak nie zanosiło się na to, by kobieta chciała złożyć doniesienie w związku z atakami. Zachowanie prokuratury w tym wypadku jest ewenementem i może spowodować ogromne kontrowersje i kolejne skargi przeciwników opcji rządzącej na działanie państwa. ZOBACZ TAKŻE:

  1. Hanka Bielicka, Polacy ją uwielbiali. Na jaw wyszła największa jej tajemnica
  2. Martyna Wojciechowska w Playboyu. Ta sesja przeszła do historii polskiego show-biznesu
  3. Trwa pasmo nieszczęść i klęsk Sławomira. Dramat gwiazdora
  4. Tomasz Kammel cierpi katusze dla Barbary Kurdej-Szatan. Boli od samego patrzenia
  5. Rodzice się obawiali. Co wkrótce zmieni się w 500 plus?

źródło: Wprost

Następny artykuł