Magda Gessler już nie wytrzymała. Okłamywał ją i ukrywał przed nią fakty

Magda Gessler już nie wytrzymała. Okłamywał ją i ukrywał przed nią fakty Źródło: Screen TVN

Magda Gessler z trudem odnalazła się w sytuacji, kiedy to ktoś kłamał jej w żywe oczy. Doskonale znała prawdę i nie z nią te numery - musiała krzyknąć i użyć ostrych słów, aby wymóc jakikolwiek szacunek i posłuch.

Magda Gessler przeprowadzała "Kuchenne rewolucje" w jednej ze znanych restauracji w Trzebini. Na planie była wściekła jak osa, kamery wszystko nagrały. Nie mogła opanować złości i irytacji - restauratorka najbardziej nienawidzi, kiedy ktoś kłamie jej prosto w oczy.

To, co usłyszała od personelu, wywołało u niej przerażenie. Nie mogła tego tak zostawić

Kiedy Magda Gessler była w drodze do Trzebini, do restauracji "Porto di mare", nie była świadoma koszmaru, jaki ją spotka. Wiedziała, że będzie musiała zadecydować wraz z właścicielem knajpy, Romanem, jaki kierunek w menu obrać - zanim zaczęto bazować na daniach rybnych, rządziły tu naleśniki. Mimo zmian, na początku widać było zainteresowanie, a potem ludzie znów przestali przechodzić. Magda Gessler była w szoku, że za "niespecjalną" rybę trzeba było zapłacić 40 zł, a obok ryb w karcie stały podroby wieprzowe.

Nie tylko to zszokowało restauratorkę. 52-letni Roman prowadził dwa biznesy: restaurację oraz zakład pogrzebowy. Piętrzące się problemy spowodowały, że stał się niewypłacalny, a także znalazł "ukojenie" w alkoholu. Pracownicy przyznali, że szef popija i przez to wiele spraw jest niedopilnowanych, a także, że niektórym zalega nawet po 1400 zł wypłaty. Po chwili wyszło również na jaw, że właściciel obsługuje klientów po alkoholu, przez co wielu z nich jest zrażonych do tego miejsca. Magda Gessler postanowiła skonfrontować 52-latka z problemem.

Magda Gessler nie sądziła, że ktoś będzie oszukiwał ją bez żadnych skrupułów, użyła ostrych słów

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Jedna z kobiet pracujących w restauracji przyznała, że "otwiera sobie i polewa. A to wódkę, a to piwko". Kiedy Magda Gessler zaprosiła Romana do siebie na rozmowę, nie owijała w bawełnę. Stwierdziła, że widać, że jest problem z alkoholem, do tego właściciel jest "czerwony jak burak". Zaproponowała, aby coś z tym zrobić, wspólnie. Właściciel przyznał, że czasem się napije, jak każdy, ale nie pije w pracy. Magda Gessler zaczęła oskarżać go o kłamstwo: "sam przed sobą nie chce się pan przyznać, że ma pan kłopot".

Dzisiaj grzeje: 1. Nie uwierzycie, kim jest żona Jurka Owsiaka. Jego przeciwnicy dostaną zawału
2. Wielu Polaków chciało mu pomóc. Niestety, nie żyje Patryk

W końcu nie wytrzymała i postanowiła również skonfrontować go z pracownikami.

- Panie Romanie, k*rwa, pan pije! Wszyscy pracownicy to mówią - wykrzyczała czerwona ze złości, okłamana Magda Gessler. Usłyszała również od kelnerek, że Roman ciągle chodzi czerwony, zabrano mu nawet prawo jazdy. Te "Kuchenne rewolucje" pracownicy zapamiętają na zawsze, z dwóch powodów: przeszli test Magdy Gessler pod szyldem "Bistro pieczone gołąbki", a na dodatek ich szef przestał pić po rozmowie z restauratorką.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Papier toaletowy położony na desce klozetowej chroni przed bakteriami? Specjaliści ostrzegają
  2. Żona Artura Boruca to prawdziwa piękność. Zdjęcia Sary Boruc są prawdziwą petardą (FOTO)
  3. Jest źle z Agnieszką Chylińską. Podjęła ostateczną decyzję, od lat sobie nie radzi
  4. Doda przestała ukrywać prawdę o dzieciach. Mocne wyznanie
  5. Więzienie, porzucona ciężarna kobieta i śmierć. Media przemilczały, co wydarzyło się po "Chłopakach do wzięcia"

Źródło: TVN

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News