Macierewicz ripostuje krytykom... obrażając ich w wierszu o łososiach!

Macierewicz ripostuje krytykom... obrażając ich w wierszu o łososiach!

Antoni Macierewicz postanowił zripostować swoim krytykom przy pomocy wierszu o łososiach. Były minister obrony narodowej stwierdził, że dziennikarzom Wprost nie można odpowiadać w inny sposób. Chodzi o artykuł na temat jego odwołania. Zdymisjonowany szef resortu obrony obraża redaktorów Wprost uznając ich za kłamczuchów. 

Macierewicz w akcji

Dziennikarze Wprost ujawnili rzekome kulisy dymisji Antoniego Macierewicza. Według ich informacji, jeden z najbardziej kontrowersyjnych polityków Prawa i Sprawiedliwości został usunięty ze stanowiska w związku z "kwitami na Morawieckich". Redakcja Wprost przekonuje, że były minister obrony narodowej był w ich posiadaniu. Rodzina Morawieckich rzekomo miała związki ze służbami specjalnymi. Prezes PiS miał usunąć Macierewicza z obawy przed tym, że środowisko skupione wokół szefa MON mogłoby ich użyć do rozgrywek politycznych. Nie wiadomo jednak ile w tym prawdy. Faktem jest jednak, że Macierewicz stracił swoje stanowisko.

Zobacz także: Siostra Mackiewicza oskarża PiS o tragedię brata! Ma dowody

Macierewicz najwidoczniej jednak nie zgadza się z tezą dziennikarzy, ponieważ zripostował im w dość nietypowym stylu. Na pewno nie spodziewaliśmy się takiej reakcji byłego szefa MON. Zamiast ostrych słów posłużył się... wierszem o łososiach. Twierdzi, że redaktorzy Wprost to kłamczuchy. - Uczone są łososie, w pomidorowym sosie, i tresowane szczury, na szczycie szklanej góry, jest Wprost z mądrościami dwiema i tylko prawdy nie ma - napisał Macierewicz.

Odejście ministra

Być może "kwity na Morawieckich" są jedynie kaczką dziennikarską, ale faktem jest, że Macierewicz stracił swoje stanowisko w dość dziwnych okolicznościach. Zwolennicy PiS nie mogli uwierzyć, że Jarosław Kaczyński zgodził się na usunięcie ich ulubionego ministra. W końcu były szef MON był symbolem sprawy smoleńskiej, o którą tak bardzo zabiegali sympatycy PiS, a w szczególności żelazny elektorat partii. Środowisko Gazety Polskiej ogłosiło nawet bunt. Redaktor naczelny, Tomasz Sakiewicz, poinformował, że w związku z tajemniczym zdymisjonowaniem Macierewicza nigdy nie zagłosuje już na prezydenta Andrzeja Dudę. Zobacz także: Emeryci chcą rozszarpać PiS. Rząd nie wyda na nich więcej Pojawiły się również spekulacje, że struktury Partii Smoleńskiej, na której czele miałby stanąć były szef MON, są już gotowe i czekają na rozkazy. Macierewicz Następny artykuł