Macierewicz upokorzony. Przegrał z własną podwładną

Macierewicz upokorzony. Przegrał z własną podwładną

Major Magdalena E., która dla Służb Kontrwywiadu Wojskowego wykonywała zadania m.in. w Afganistanie i na Białorusi, została zdegradowana przez MON do stopnia kapitana. Nie zgodziła się z podjętą w jej sprawie decyzją, więc poszła do sądu. 

Magdalena E. została zdegradowana z powodu ukrywania przed przełożonymi operacji z 2015 roku oraz samowoli. Miała wtedy doprowadzić do uwolnienia polskiego żołnierza w zamian za białoruskiego szpiega. Z powodu poczucia niesprawiedliwości, major podjęła walkę z kontrowersyjną decyzją MON i jego szefem - Antonim Macierewiczem. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, że kobieta ma rację oraz zarządził kwotę zadośćuczynienia, którą powinna otrzymać. Wyrok jeszcze się nie uprawomocnił, jednak Magdalena E. już ostro wypowiedziała się na temat decyzji MON, która miała być "próbą wywierania wpływu na osoby niewygodne nowemu kierownictwu". W kontrowersyjnej sprawie E. interweniował już nie tylko sąd. W lutym tego roku Marek Biernacki, były koordynator służb specjalnych, podjął działania w obronie major. Zajął się tym także Paweł Soloch, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, który napisał list do MON w imieniu prezydenta. Domagał się w nim wyjaśnień od Antoniego Macierewicza, nazywając jego decyzję "niepokojącymi działaniami podejmowanymi w stosunku do zasłużonych oficerów polskich służb specjalnych". Zarówno decyzja sądu jak i list Pawła Solocha to potężne policzki dla Antoniego Macierewicza. Jak zaznaczył Soloch, Magdalena E. jest ważną częścią Służb Kontrwywiadu Wojskowego, dla których pracuje od 2007 roku. Nie może więc dziwić, że decyzja MON zbulwersowała ją i chciała domagać się sprawiedliwości.

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News