Macierewicz rozpoczął zemstę! Błaszczak musiał zmienić adres

Macierewicz rozpoczął zemstę! Błaszczak musiał zmienić adres Źródło: Fot. YouTube.com

Okazuje się, że były szef MON nie daje żyć Mariuszowi Błaszczakowi. Politycy coraz ostrzej zaczynają walczyć ze sobą o wpływy. Teraz Macierewicz rozpoczął zemstę.

Wygląda na to, iż były zwierzchnik MON wciąż jest na tyle silny, by przerazić Błaszczaka. Coraz więcej mówi się o wzajemnym "zwalczaniu się" prominentnych polityków Prawa i Sprawiedliwości.

Macierewicz rozpoczął zemstę



ZOBACZ TAKŻE: Dramat! Macierewicz o krok od śmierci w Warszawie Czyżby Antoni Macierewicz przejął inicjatywę i przegonił Mariusza Błaszczaka? Pojawiają się takie głosy. Obecny minister obrony narodowej wyprowadza się ze swojego biura. Wszystko wskazuje na to, że ze strachu przed długimi rękami Macierewicza, który nadal ma tam wielkie wpływy. Już wcześniej było głośno o walce pomiędzy środowiskami politycznymi obu panów. Mariusz Błaszczak miał masowo pozbywać się nominatów Macierewicza z Polskiej Grupy Zbrojeniowej, by obsadzić ją swoimi zaufanymi ludźmi. Teraz do kontrataku przeszedł były zwierzchnik MON. Mariusz Błaszczak w mediach społecznościowych powiadomił o zmianie lokalizacji swojego biura.  - W symbolicznym hołdzie dla Niepodległej. W 100. rocznicę Odzyskania przez Polskę Niepodległości podjąłem decyzję o przeniesieniu swojego biura z ul. Klonowej do siedziby MON w al. Niepodległości. Dziś zaczynam służbę w nowym miejscu - poinformował polityk na Twitterze.

ZOBACZ TAKŻE: WRESZCIE JEST! Porażająca odpowiedź Dudy mocniejsza niż wszystko

Nie wszystkich przekonuje wersja Błaszczaka

Dla niektórych jednak wersja Błaszczaka jakoby miało chodzić o symboliczny hołd dla Niepodległej nie jest zbyt wiarygodna. Zdaniem ministra obrony narodowej z czasów rządów Platformy Obywatelskiej Tomasza Siemoniaka, polityk Prawa i Sprawiedliwości ucieka przed Antonim Macierewiczem. Chodzi o to, że były zwierzchnik MON nadal pracuję na ul. Klonowej 1, z której to ucieka Błaszczak. Jak czytamy na wp.pl ma chodzić o to, że Macierewicz ciągle ma "nieograniczony dostęp do jednego z najpilniej strzeżonych miejsc w Warszawie.  - Trudno czuć się dobrze, skoro jego zadaniem jest "odmacierewiczowanie" resortu i niewątpliwie mijanie się na tych samych korytarzach nie musi być przyjemne - powiedział Tomasz Siemoniak. Źródło: wp.pl Następny artykuł