Maanam wraca na scenę! „Kora przysłała przyzwolenie z kosmosu”

Maanam wraca na scenę! „Kora przysłała przyzwolenie z kosmosu” Źródło: Wikipedia Kora Maanam

Kora była artystką, która przyciągała rzesze fanów na koncerty Maanamu. Dzięki jej niesamowitym zdolnościom wokalnym hity zespołu zapisały się złotymi zgłoskami w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Wygląda na to, że po jej śmierci grupa wróci na scenę.

Kora stanowiła trzon formacji, jednak najprawdopodobniej jej śmierć nie będzie oznaczać końca działalności zespołu. W najbliższej przyszłości Maanam zapewne wróci do koncertowania, a sami artyści twierdzą, że za możliwym powrotem stoi... sama artystka, która miała im dać przyzwolenie do dalszego grania. Czy niedługo ponownie usłyszymy o powrocie na scenie znanych polskich muzyków? Wiele na to wskazuje! Warto wyjaśnić okoliczności wielkiej kłótni pomiędzy członkami zespołu. Wszystko zdarzyło się jeszcze przed śmiercią wokalistki. W 2013 roku były mąż Kory, Marek Jackowski, postanowił reaktywować grupę, jednak postanowił nie angażować w to byłej żony, z którą był pokłócony. Na to nie chciał zgodzić się Kamil Sipowicz, późniejszy mąż Kory. Jackowski postanowił zaangażować do zespołu nową wokalistkę, Karolinę Leszko. Pomimo śmierci mężczyzny, ostatecznie powstała grupa Złoty Maanam, który koncertował aż do śmierci Kory. Odejście wokalistki zmieniło sytuację. Nagle odbiór zespołu wśród fanów zmienił się na bardzo negatywny. Byli wręcz obrażani przez niektórych słuchaczy, przez co zdecydowali się ponownie zakończyć działalność. W najbliższym czasie może się to zmienić za sprawą Sipowicza.

Kora – wielki powrót Maanamu?

- Postanowiliśmy pogodzić się po śmierci Kory. Kora wysłała nam z kosmosu swoje przyzwolenie. Spotkaliśmy się przed świętami i rozmawialiśmy o wspólnych koncertach. - stwierdził niedawno sam Sipowicz. Co oznaczają jego słowa? Wiele wskazuje na to, że po latach Maanam ponownie wznowi swoją aktywność. Jest jednak jeden problem, który znacznie utrudnia szybkie wznowienie gry na scenie. W zespole wciąż brakuje wokalistki, która godnie zastąpi zmarłą piosenkarkę. W tej sprawie postanowiła się również wypowiedzieć Karolina Leszko. Kobieta poczuła się wyraźnie odtrącona przez resztę zespołu i przez Jackowskiego. Nie zamierza on kontaktować się z Leszko w sprawie jej powrotu do zespołu, co jest oznaką braku uznania jej umiejętności wokalnych. Póki co zespół wciąż szuka osoby idealnej do otworzenia wokalu Kory. DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GALERIĄ
Kora (a właściwie Olga Sipowicz) zmarła 28 lipca 2018 roku. Choć przez lata chorowała ona na raka jajnika, to wobec pozytywnych wyników leczenia wydawało się, że udało jej się pokonać chorobę. Niestety, w ostatnich tygodniach jej życia stan zdrowia artystki pogorszył się. Swoją działalność na scenie rozpoczęła już w latach 70. wraz z zespołem Maanam. Ich przeboje, takie jak "Krakowski spleen", "Cykady na cykladach" czy "Szare miraże" pozostały w pamięci słuchaczy, którzy doceniali niesamowite umiejętności wokalne kobiety. Po rozpadzie grupy zaczęła ona występować pod pseudonimem, który przyjęła przed laty. ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL
  1. "Kora byłaby zachwycona!"; Jej mąż podjął przełomową decyzję
  2. Kora wiele wycierpiała. Trauma, o której mało kto wiedział
  3. Kora ostatni wywiad: Szokujące słowa artystki
  4. Jak mieszka Beata Tyszkiewicz? Tego się po niej NIKT nie spodziewał
  5. Agnieszka Chylińska PRZERAŻAJĄCO chuda. Fani boją się o jej życie!
Następny artykuł