Gwiazda M jak miłość naraziła swoje dziecko? Afera w sieci, aktorka hejtowana

Gwiazda M jak miłość naraziła swoje dziecko? Afera w sieci, aktorka hejtowana Źródło: Fot. Instagram / tojafrycz

M jak Miłość okazało się być dla Olgi Frycz świetnym sposobem na zarobek oraz pozyskanie nowych fanów. Gdy została matką, jej kariera z Telewizji Polskiej przeniosła się na Instagram, gdzie styczność ma z innymi matkami. Niestety, te zetknięcie było wyjątkowo bolesne.

M jak Miłość w każdym odcinku pokazuje z jak wielkimi problemami mierzą się na co dzień ludzie. Jak się okazuje, kłopoty przedstawione na ekranie nie odbiegają mocno od tych, z którymi aktorzy muszą zmierzyć się w rzeczywistym świecie. Przekonała się o tym Olga Frycz, która we wrześniu urodziła córeczkę Helenę.

Gwiazda M jak Miłość naraziła swoje dziecko na niebezpieczeństwo? Ostre komentarze w sieci

Olga Frycz chętnie dzieli się na Instagramie swoją codziennością oraz obecnym w niej dzieckiem. Nie każde zdjęcie podoba się natomiast internautom, którzy nie mają najmniejszych oporów, aby krytykować aktorkę. Kolejnym takim przypadkiem było opublikowanie przez nią fotografii, na której widniała zarówno mała Helenka, jak i pies. W komentarzach aż zawrzało. – Potem lament nad ugryzieniem, a przecież "on oswojony, muchy nie skrzywdzi". Nie mogę patrzeć i nie reagować, radzę uważać mimo wszystko - brzmiała jedna z przestróg. – Mam mieszane uczucia co do takiego zdjęcia, psy nawet najbardziej wytresowane potrafią ugryźć, nie kusząc o gorsze, noworodka. Rozumiem, gdy ryzykuje się własne zdrowie, ale drugiego, bezbronnego i całkowicie zależnego od ciebie człowieka... Tego nigdy nie zrozumiem. To loteria, nigdy nie ma pewności na 100 proc. - napisała inna kobieta.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Olga Frycz nie zwraca uwagi na "troglodytów"

O zjawisku internetowego hejtu wypowiedziała się sama Olga Frycz. Aktorka oznajmiła, że nie przejmuje się tym, co piszą ludzie. Zawsze znajdzie się ktoś, komu nie będą się podobały jej decyzje, ale ona nie ma zamiaru brać tego do siebie. - Zdarzają się też "troglodyci", na których staram się nie zwracać uwagi i akurat na dyskusje z nimi szkoda mi czasu i energii. Jeśli ktoś przesadzi, to usuwam i blokuję. Krótka piłka. Często internautki kłócą się w komentarzach między sobą. Przypatruję się temu i zastanawiam się, jak kobiety mogą pisać tak straszne rzeczy - stanowczo powiedziała aktorka. Okazuje się, że niektóre z komentarzy są o wiele bardziej brutalne, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać: - Będąc w ciąży, dostałam wiadomość od kobiety, która życzyła mi, by moje dziecko umarło na porodówce - szokująco wyznała Frycz.



Najlepsze newsy dnia:

  1. Sensacyjna deklaracja Stocha! Koniec kariery, zmęczenie, ma dość
  2. Krystyna Pawłowicz okrzyknięta ikoną mody?! Internauci nigdy nie byli tak bezlitośni
  3. Służba Ochrony Państwa nie zdała egzaminu? Ten film tego dowodzi
  4. Ile zarabia Kinga Rusin? Zarobki są naprawdę imponujące
  5. Na co choruje Katarzyna Dowbor? Gwiazda opowiedziała o swoim dramacie
Następny artykuł