Lincz na ratownikach z Zofiówki! "Zarabiają na dodatku za godzinę akcji"

Lincz na ratownikach z Zofiówki! "Zarabiają na dodatku za godzinę akcji" Źródło: youtube.com/radio90

Kopalnia Zofiówka dalej jest jednym z głównych tematów w mediach. Emocje związane ze wstrząsem i akcją ratunkową jeszcze nie opadły, a już teraz zaczynają znów rosnąć za sprawą niezadowolenia niektórych górników. Cała sprawa rozchodzi się jak zawsze o pieniądze, które dostają ratownicy za udział w akcji.

Akcją ratunkową w kopalni Zofiówka żyła cała Polska. Wszyscy obserwowali zmagania ratowników w walce o życie uwięzionych górników. Niestety pięciu uwięzionych pod ziemią straciło życie w tej tragedii. Mimo że pod ziemią nie ma już uwięzionych ludzi, akcja trwa nadal. Ratownicy teraz stawiają zapory odcinające teren, gdzie nastąpił wstrząs, ponieważ wciąż może się tam ulatniać metan. Wielu górników jest niezadowolonych faktem, że ratownicy otrzymują dodatkowe pieniądze za sam udział w akcji ratunkowej. - Wchodzą do szoli i już mają 500 zł. Każdy pcha się do ratownictwa, bo to dobre pieniądze. Teraz będą nabijać kieszenie - mówi jeden z górników.

Zofiówka: atmosfera wciąż gorąca

Górnicy pracujący w kopalni Zofiówka mówią o swoim niezadowoleniu wywołanym wyższymi zarobkami górników ratowników. Taka osoba zazwyczaj pracuje jak każdy inny górnik, ale w momencie, gdy zdarzy się wypadek, w przeciwieństwie do większości nie udaje się w bezpieczne miejsce, a rusza ratować życie kolegów. Według pracowników akcja jest sztucznie przedłużana, aby ratownicy mogli sobie odpowiednio zarobić. Wprost mówią, że nie są bohaterami za jakich mają ich media. - Nie są bohaterami jak piszą dziennikarze. Dużo osób pcha się do ratownictwa, bo są stałe dodatki do pensji. Taką sobie wybrali robotę - komentują. Nie są to pojedyncze głosy. Pierwsze niezadowolenie można było zauważyć jeszcze, gdy ratownicy szukali zaginionych górników, narażając swoje życie.

Jak wyglądają zarobki ratownika?

Górnicy ratownicy zarabiają średnio około 7000 złotych brutto. Posiadają również stały dodatek do wynagrodzenia od 300 do 463,50 zł. Reszta dodatków zależy od rodzaju prac, jakie wykonują np. dodatek za prace profilaktyczne, za udział w akcji ratowniczej, za pracę w aparacie oddechowym. Zawodowych ratowników w Polsce jest około 130 osób i dlatego muszą być wspomagani przez górników posiadających uprawnienia ratownicze. Internauci bardzo szybko silnie skrytykowali postawę niezadowolonych górników. Wytykają im, że chyba zapomnieli co oni robią, gdy dojdzie do takiego zdarzenia jak w kopalni Zofiówka. W takich sytuacjach zwykły górnik wycofuje się na powierzchnię w bezpieczne miejsce, a ratownicy kontynuują prace w miejscu najbardziej niebezpiecznym. Ratując życie innych, dodatkowo narażając własne. W takim wypadku powinni być im wdzięczni za ich prace, a nie krytykować za wyższe zarobki.
Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.



  1. Niepełnosprawni dostali ZAKAZ wychodzenia na spacer! „Zamurować nas trzeba!”
  2. Piaseczny pokazał zdjęcia ze ślubu! Kim jest panna młoda?!
  3. Dowbor nigdy sobie tego nie wybaczy. „Skrzywdziła własne dziecko!”
Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu