Lidl, Biedronka, Tesco i Kaufland od lat konkurują ze sobą o klientów w Polsce. Niestety, jednej z sieci nie powodzi się ostatnio najlepiej, przez co zamykane są kolejne sklepy. Klienci nie mogą w to uwierzyć. Pracę straci około 1300 zatrudnionych pracowników.

Rozsiane po całej Polsce supermarkety należące do zagranicznych przedsiębiorców są obecnie najpopularniejszym miejscem robienia zakupów w kraju. Choć bazarki, małe spożywczaki i warzywniaki nadal radzą sobie nie najgorzej, to właśnie sklepy wielkopowierzchniowe, jak Lidl, Biedronka, czy Tesco zapewniają większości obywateli ich codzienną żywność.

Jeśli chodzi o brytyjską sieć, która zaczęła działalność nad Wisłą już w 1998 roku, sprawy mają się coraz gorzej. Po ponad 20 latach od otworzenia pierwszego sklepu Tesco w naszym kraju, siec zaczęła mieć poważne problemy, o których pisaliśmy na Pikio.pl.

td_block_13 limit=”1″ post_ids=”335188″]

Polska jest jedynym krajem w całej Europie, w której firma zaliczyła dramatyczny spadek w ostatnim kwartale. Tylko przez ostatnie 19 tygodni doszło do zamknięcia 14 sklepów, a planowana jest likwidacja kolejnych 32. Pracę straci 1300 zatrudnionych w nich osób.

– To część planu zmniejszania kosztów operacyjnych i poprawy konkurencyjności i zyskowności polskiego biznesu – podaje firma w swoim komunikacie.

Lidl i Biedronka idą w górę. Tesco zalicza spadek

Brytyjski dyskont ma w Polsce naprawdę poważną konkurencję. Niemiecki Lidl i należąca do Portugalczyków Biedronka biją je na głowę pod względem sprzedaży. Warto też dodać, że Biedronka jest największym prywatnym pracodawcą w całym kraju, zatrudniając aż 65 tys. osób.

Ogółem jednak Tesco w skali całej sieci zaliczyło nieznaczny wzrost o 0,8 proc. Można powiedzieć, że Polska stanowi kulę u nogi brytyjskiej marki. Klientom trudno uwierzyć w to, że tak dobrze zaopatrzony i znany sklep ma tak poważne problemy.

– Jeśli chodzi o wyniki w Europie Środkowej, z wykluczeniem Polski, sprzedaż LfL (sprzedaż w tym samym sklepie w różnych okresach – przyp. red.) w okresie 19 tygodni wzrosła rdr. – w tym w okresie świątecznym – wzrosła o 1,1% –  powiedział szef Tesco Dave Lewis.

Likwiduje się kolejne sklepy

Już w zeszłym roku Tesco zamknięto w kilkunastu lokalizacjach. Tylko w pierwszym półroczu finansowym 2018/2019, które zakończyło się 25 sierpnia zeszłego roku, obrót Tesco w Polsce spadł o 3,5 proc.

– Stale analizujemy nasze placówki i podejmujemy odpowiednie decyzje, gdy nie widzimy możliwości poprawy rentowności sklepów. To decyzje trudne, ale niezbędne w sytuacji, gdy straty generowane przez te sklepy wpływają negatywnie na poziom zyskowności całej firmy w Polsce – przekazał szef Tesco Poland Martin Behan.

ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:

  1. Biedronka pod ostrzałem krytyki! Wściekli klienci atakują dyskont
  2. Skandaliczna promocja Andruszkiewicza. TVN na komunistycznym znaku
  3. Rząd PiS okłamał Polaków? Ustawa o przemocy domowej nie została wycofana
  4. Na co chorowała Kora? Artystka zmagała się z przerażającą chorobą
  5. Ile zarabia Beata Tyszkiewicz? To strasznie smutne, jaką ma emeryturę

Najohydniejsze znaleziska w jedzeniu z polskich sklepów

źródło: businessinsider.com.pl