Reklama

Lewandowska poniżona w telewizji! Zakpili z niej, nie zrozumiała żartu

Lewandowska poniżona w telewizji! Zakpili z niej, nie zrozumiała żartu

Popularna trenerka fitness oraz żona Roberta Lewandowskiego opowiadała w "Dzień Dobry TVN" o swoim nowym biznesie „Healthy Center by Ann”. Lewandowska starała się w ten sposób walczyć z łatką „żony Roberta”. Niestety, nie wypadła w programie najlepiej.

Reklama

Lewandowska podzieliła się z widzami swoimi planami biznesowymi. Jej nowa firma ma planować diety, analizować skład ciała, organizować treningi, a nawet motywować zainteresowane osoby. ZOBACZ TAKŻE: To koniec walki z rakiem Joanny Górskiej

Czuje się samodzielna

Jak twierdzi trenerka, nie będzie ona tylko twarzą tego projektu, ale także wszystkie decyzje będzie podejmować samodzielnie. Anna walczy w ten sposób z łatką „żony Roberta”. Próbuje ona dewaluować jego wpływ na rozwój własnej kariery. Co więcej uważa, że swój sukces zawdzięcza temu, że odnosiła sukcesy sportowe w karate i to dzięki niemu jest sławna. – Moja kariera sportowa jako karateczki się skończyła – mam czas na siebie, dla swojej rodziny, dla swojej córeczki. Sport mnie ukształtował, gdyby nie sport – nie siedziałabym tu z państwem i nie rozmawiała. Przede wszystkim sport – powiedziała Lewandowska w programie śniadaniowym. ZOBACZ TAKŻE: Szokujące słowa Cieleckiej i zagranicznego narzeczonego. „Boimy się ich”

Lewandowska poniżona przez prowadzącego

W pewnym momencie prowadzący program Marcin Prokop nie wytrzymał i zażartował, że panie, które jej towarzyszą… za kulisami jadły ciasteczka. Zasugerował, jakoby miała im za to grozić od Ani poważna kara. Sportsmenka w ogóle jednak nie zrozumiała ironii Prokopa i tylko przytaknęła. To musiała być dla niej chwila poniżenia. Dalej kontynuowała swój wywód w tonie raczej monotonnym i prowadzący nie próbowali już wprowadzać elementu humoru do jej opowieści, kiedy już nie popisała się ona bystrym żartem. – Nie jestem tylko żoną mojego męża. Jestem dumną żoną mojego męża. Mam swoje życie i swoje ambicje, swoją pracę. Nie chce nikomu nic udowadniać – podkreśliła na koniec niefortunnego programu Anna Lewandowska. Źródło: lelum.pl
Reklama
Następny artykuł