Lekarze zastanawiali się czy ratować pacjenta. Nie uwierzycie dlaczego

Lekarze zastanawiali się czy ratować pacjenta. Nie uwierzycie dlaczego Źródło: fot. wikimedia.org

Lekarze byli w szoku, kiedy zobaczyli klatkę piersiową umierającego mężczyzny. Coś takiego widzieli pierwszy raz w życiu. Byli zdezorientowani całą tą sytuacją, a w walce o życie pacjenta liczyła się każda sekunda. 

Do szpitala na Florydzie trafił nieprzytomny 70-letni mężczyzna. Jego stan był bardzo ciężki, wymagał reanimacji. Kiedy lekarze rozpięli jego koszulę, zauważyli, że miał na pierwsi tatuaż. Napis na ciele mężczyzny wprawił ich w totalne osłupienie. Na klatce piersiowej 70-latka widniała treść "Do not resuscitate", co w tłumaczeniu oznacza "nie reanimować". Medycy mieli totalny zamęt w głowie. W grze o życie mężczyzny każda sekunda była na wagę złota. ZOBACZ TAKŻE: PiS tego nie wytrzyma! Lekarze z całej Polski sięgnęli po BROŃ OSTATECZNĄ

Lekarze ignorują ostatnią wolę 70-latka

Deklaracja DNAR to oświadczenie pacjenta, który nie chce być reanimowany w razie, kiedy w trakcie operacji dojdzie do zatrzymania oddechu lub krążenia. Taka deklaracja staje się ważna wraz z momentem przekazania jej bliskim lub rodzinie. Lekarze uznali, że owy tatuaż najprawdopodobniej był formą wyrażenia woli 70-latka o niepodtrzymywaniu go przy życiu. Tożsamość mężczyzny była nieznana, więc personel nie mógł skontaktować się z najbliższymi mu osobami. Do szpitala przewieziono go z ulicy, nie miał przy sobie dokumentów. U 70-latka stwierdzono migotanie przedsionków, co w połączeniu z przewlekłą chorobą płuc sprawiało, że liczyła się każda sekunda. Ostatecznie lekarze zlekceważyli napis na piersi 70-latka i podjęli się reanimacji. Szpitalny zespół ds. etyki, z którym po zajściu konsultował się personel, wyraził ogromną wątpliwość, czy taka forma deklaracji jest legalna. Ostatecznie w imieniu mężczyzny wypełniono oświadczenie o tym, że nie wyraża zgody na reanimację i wysłano je do urzędu, który zajmuje się weryfikacją takich wniosków. Niestety mężczyzny nie udało się uratować i zmarł tego samego dnia. ZOBACZ TAKŻE: Lekarze przerażeni. Wybuch epidemii nieuleczalnej choroby w Europie
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News