Lekarze świętują! Radziwiłł: "Z dniem dzisiejszym rezygnuję, czynię to z dużym bólem"

Lekarze świętują! Radziwiłł: "Z dniem dzisiejszym rezygnuję, czynię to z dużym bólem" Źródło: fot. flickr.com

Tego kroku nikt się nie spodziewał. Mimo powtarzających się klap kolejnych faz negocjacji rządu z lekarzami, wydawało się, że ani premier Szydło, ani minister Radziwiłł nie wywieszą białej flagi. Teraz okazuje się, że Konstanty Radziwiłł rezygnuje.

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł poinformował w poniedziałek przez swoją rzecznik Milenę Kruszewską, że rezygnuje z członkostwa w Naczelnej Radzie Lekarskiej. Swoją decyzję uzasadnił działalnością tego konstytucyjnego organu w związku z protestem lekarzy-rezydentów. - Uprzejmie informuję, że z dniem dzisiejszym rezygnuję z członkostwa w Naczelnej Radzie Lekarskiej. Czynię to z dużym bólem, bo bez względu na pojawiające się w zmieniających się okolicznościach różnice zdań, [...] za honor poczytywałem sobie przynależność do jednego z najwyższych gremiów samorządu lekarskiego - podał w piśmie do NRL Radziwiłł. Jak uzasadnił w dalszej części pisma, "z całkowitym niezrozumieniem odbiera" działanie prezesa NRL. Maciej Hamankiewicz, który kieruje NRL, poinformował ostatnio, że organ ten zwrócił się do zagranicznych samorządów lekarskich z prośbą o interwencję. NRL chce, by "wywarły one presję na polski rząd, żeby zechciał w ogóle rozmawiać". Zwrócono się w sumie do 31 izb lekarskich m.in. z Austrii, Bułgarii i Czech. - Zwracanie się do międzynarodowych organizacji lekarskich z prośbą o interwencję nie powinno być udziałem instytucji wynikającej z Konstytucji RP, której zadaniem jest działanie w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony - zauważył w swoim piśmie minister Radziwiłł.

Źródło: fakty.interia.pl

Następny artykuł