Lech Wałęsa pozywa TVP! Władze stacji próbują się tłumaczyć

Lech Wałęsa pozywa TVP! Władze stacji próbują się tłumaczyć Źródło: youtube.com/OnetNews

Lech Wałęsa w ostatnich tygodniach stał się po raz kolejny jedną z głównych postaci życia politycznego w Polsce. Były prezydent nie zamierza składać broni w walce o swoje dobre imię. Poinformował właśnie, że pozwie Telewizję Polską w związku ze stwierdzeniami, które padły w materiale "Wiadomości".

Lech Wałęsa bardzo poważnie podchodzi do jakichkolwiek informacji o sobie, które są przekazywane przez media. W ostatnią niedzielę w ramach głównego wydania "Wiadomości" wyemitowano materiał odnoszący się do działań prawnych byłego prezydenta względem osób, które nazywały go w przestrzeni publicznej TW "Bolkiem" i twierdziły, że miał za pieniądze donosić na swoich kolegów.

Jak podaje portal Wirtualne Media, Lech Wałęsa zdecydował się na poważne kroki prawne, które mają wyegzekwować odpowiednie zadośćuczynienie za treść materiału. Pierwsze wezwania przedsądowe trafiły już mi.n do dziennikarzy Samuela Pereiry i Tomasza Sakiewicza, czy takich polityków jak Patryk Jaki i Janusz Korwin-Mikke.

Lech Wałęsa podejmuje kroki prawne wobec TVP. Publiczny nadawca próbuje się tłumaczyć

Największym punktem spornym materiału "Wiadomości" jest rzekoma teczka TW "Bolka". Według stwierdzeń zawartych w głównym wydaniu serwisu informacyjnego, przed trzema laty wdowa po Czesławie Kiszczaku miała przekazać ją do IPN-u. Instytut potwierdził jej autentyczność, ale Lech Wałęsa Twierdzi, że została sfabrykowana.

We wspomnianych wcześniej wezwaniach przedsądowych prawnicy reprezentujący byłego prezydenta domagają się oficjalnych przeprosin w przeciągu trzech dni oraz wpłaty 10 tysięcy złotych na konto WOŚP.

Głos w sprawie zabrał szef "Wiadomości Jarosław Olechowski. Stwierdził on, że działania byłego prezydenta ograniczają wolność słowa. 

- Szanowni Państwo, współpracownik Wałęsa próbuje zastraszyć i zakneblować dziennikarzy TVP. Będziemy nadal przedstawiać widzom materiały z teczek TW Bolka zebrane w IPN. Wolność słowa to fundament demokracji - starał się tłumaczyć na swoim Twitterze.

 

Źródło: Wirtualne Media

Następny artykuł