Lech Wałęsa domaga się delegalizacji PiS i konfiskaty majątku partii

Lech Wałęsa domaga się delegalizacji PiS i konfiskaty majątku partii Źródło: Fot. Wikipedia

Lech Wałęsa zaskoczył opinię publiczną bardzo stanowczym głosem w sprawie głośniej afery wokół Jarosława Kaczyńskiego oraz spółki Srebrna. Były prezydent nie szczędził krytyki działaczom Prawa i Sprawiedliwości. Stwierdził nawet, że ugrupowanie powinno zostać zdelegalizowane, a jego majątek skonfiskowany.

Lech Wałęsa nie od dziś należy do grupy najbardziej zagorzałych przeciwników partii kierowanej przez Jarosława Kaczyńskiego. Były prezydent często wytyka politykom Zjednoczonej Prawicy łamanie zasad zawartych w polskiej ustawie zasadniczej oraz kolejne błędy, które jego zdaniem mają bardzo negatywny wpływ na krajową gospodarkę oraz życie społeczne.

Lech Wałęsa chce zdelegalizowania PiS i konfiskaty majątku partii

Działacz zdecydował się więc także bardzo stanowczo skomentować aferę, która zelektryzowała niedawno polską opinię publiczną po głośnych publikacjach "Gazety Wyborczej". Kryzys związany z podsłuchami, za pomocą których nagrano Jarosława Kaczyńskiego, wciąż wywołuje gigantyczne emocje oraz prowokuje poważną dyskusję na temat przejrzystości działań Prawa i Sprawiedliwości. Na antenie stacji TVN Lech Wałęsa nie powstrzymał więc bardzo stanowczych, gorzkich wobec prezesa ugrupowania rządzącego słów. Jego pomysł na przyszłość Zjednoczonej Prawicy zaskoczył wielu widzów, wywołując skrajne reakcje. - Za moich czasów startowali i nie mieli ani grosza, a dzisiaj kiedy widzę, co wyprawiają z pieniędzmi, jedyne wyjście - delegalizacja i zabranie całego majątku - stwierdził Wałęsa w bardzo otwarty sposób w rozmowie z reporterem "Faktów". Wielu wiernych zwolenników byłego prezydenta stanowczo przyklasnęło jego kontrowersyjnemu pomysłowi, podkreślając szkodliwość działań Prawa i Sprawiedliwości oraz samego Jarosława Kaczyńskiego. Liczni komentujący zastanawiali się jednak nad tym, czy zaproponowane przez Lecha Wałęsę "rozwiązanie" byłoby zgodne z demokratycznymi ideałami.
DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM

Wałęsa łączy aferę wokół Kaczyńskiego z nadziejami PiS na zwycięstwo w wyborach samorządowych 2018

Co ciekawe, 15 lutego polityk zdecydował się za pośrednictwem Twittera powiązać aferę z postacią Patryka Jakiego. Przypomnijmy, że to właśnie wiceminister sprawiedliwości był kandydatem Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy. - Jarosław Kaczyński, łamiąc formalności, uruchomił procesy budowlane zakładając, że jego faworyt zostanie prezydentem stolicy. Kiedy zorientował się, że dozorcy nie będzie, postanowił wycofać się, kierując uwagę, jakoby to robił ze względu na poszanowanie prawa i zasad. Nie przewidział nagrań - napisał Lech Wałęsa, którego post polubiło ponad 500 internautów. ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:
  1. Jackowski przewidział przyszłość Kaczyńskiego: „Leży w łóżku, wokół niego stoją posłowie”
  2. „Lista grzechów” Tadeusza Rydzyka opublikowana w sieci. Redemptorysta będzie wściekły
  3. Agata Duda martwi się o córkę. Kinga zdruzgotana nagłą śmiercią przyjaciółki
  4. Kim jest ojciec Agnieszki Chylińskiej? Tego nie spodziewali się nawet najwierniejsi fani!
  5. Legendarna piosenkarka popełniła samobójstwo. Zaplanowała je ze szczegółami 
  6. HGA Media – duży sukces firmy, szansa na karierę dla młodych
Źródło: TVN / Twitter Następny artykuł