Chociaż premier Beata Szydło w związku z pełnionym urzędem większość czasu spędza w Warszawie bądź w delegacji, regularnie znajduje czas by odwiedzać swoją rodzinną miejscowość. Jak ją i jej rodzinę oceniają mieszkańcy małopolskiego Przecieszyna?

Na terenie niewielkiej miejscowości, w której mieszka rodzina premier, Beata Szydło nie może liczyć na specjalne traktowanie ze strony mieszkańców i wcale się takiego nie domaga. Sama chodzi do pobliskiego sklepu i nosi zakupy, a z tłumu wyróżnia ją jedynie asysta oficerów BOR. Jak mówią „Polityce” przecieszynianie, BOR-owcy są szczególnie widoczni podczas mszy św., ponieważ nie klękają razem ze wszystkimi wiernymi, tylko na stojąco obserwują tłum.

Na szczególne względy premier Szydło może natomiast liczyć u lokalnego kleru. Oprócz ścisłego związku PiS z kościołem, wpływa na to również fakt, że jej syn Tymoteusz niedawno otrzymał święcenia kapłańskie.

– To wielki dar Boży, który zdarza się raz na tysiąc lat, że jedna mała wioska i w dodatku jedna rodzina wydała premiera Polski i pierwszego księdza we wsi – twierdzi ks. Jacek Przybyła z Przecieszyna.

Duchowny uważa, że lokalni mieszkańcy wcale nie przepadają za Szydło i są wobec niej niesprawiedliwi. Ksiądz twierdzi, że nie doceniają tego, co premier zrobiła dla regionalnego przemysłu.

Oni tu wcale nie są za Beatą i chyba jej nie lubią. Są za Komorowskim, są za Niemcami i są czerwoni. Za dobrze im się tu z tej kopalni żyje i zapominają, że to Beatka im ją uratowała – narzeka ks. Przybyła.

Wysoki urząd Beaty Szydło rzutuje też na życie jej najbliższych. Z powodu odpowiedzialnej funkcji żony, swoje przyzwyczajenia zmienił jej mąż, Edward.

– Kiedyś dusza towarzystwa, można było z nim wypić piwo. Dziś nie może się już tak pokazywać, bo może wylądować w tabloidzie – opowiada jedna z sąsiadek Szydłów.

Źródło: „Polityka”

Ile aut ma Beata Kempa? Kto by pomyślał! Prześwietlamy sekrety majątkowe polityków

Jak relaksuje się Beata Szydło? Na to byś nie wpadł! Zaskakujące pasje polityków

...

Zobacz również