Bezpłodność jest problemem wielu par. To wyzywanie, z którym można poradzić sobie na wiele sposobów, takich jak zapłodnienie in vitro czy po prostu adopcja. Niestety, mężczyzna z Nairobi nie zdecydował się na żaden z nich.

Po 7 latach małżeństwa, Jackline Mwende ciągle nie zaszła w ciążę. Wściekły z tego powodu mąż, 34-letni Stephen Ngila, wpadł w szał i chwycił za nóż. Uciął jej obie dłonie i ranił w głowę.

To nie był pierwszy przypadek agresji w tym domu. Ngila już wcześniej bił żonę, jednak ta nie zdecydowała się na rozwód. – Nie chciałam być stroną odpowiedzialną za rozpad małżeństwa – wyznała Mwende. Poza tym, do rozwodu zniechęcił ją ksiądz.

Co ciekawe, Stephen Ngla miał opinię człowieka „miłego i pobożnego” – tak przynajmniej mówiła o nim żona. I to pomimo tego, że od niemal trzech miesięcy nie mieszkali razem, a ich spotkania kończyły się awanturami.

Kobieta rozważała rozwód, ale miejscowy ksiądz stanowczo jej to odradzał. Namawiał ją, aby próbowała ratować związek i zalecał codzienne modlitwy za męża.

Kolejnym tragicznym aspektem tej sytuacji jest fakt, że kobieta… Wcale nie była bezpłodna. To Stephen Ngla nie może mieć dzieci, jednak duma nie pozwoliła mu przyjąć tego do wiadomości, a winą obarczał żonę.

źródło: wprost

...

Zobacz również