ksiądz Jankowski
youtube.com/brygidagdansk
Mateusz Wysokiński - 26 Lutego 2019

Autor biografii ks. Jankowskiego: "Chyba odkryłem, skąd się wzięły jego DEWIACJE"

Ksiądz Jankowski był dewiantem seksualnym? Według słów dziennikarza "Gazety Wyborczej" Piotra Głuchowskiego, który napisał biografię "Kapelana Solidarności", duchowny z Pomorza miał być osobą bardzo pobudzoną seksualnie. Jak sam twierdzi, odkrył, gdzie leżała przyczyna problemów z seksualnością kontrowersyjnego duchownego.

Ksiądz Jankowski jest ostatnio na ustach wszystkich obserwatorów życia publicznego i politycznego. Pomimo tego, że prałat Solidarności już nie żyje, temat molestowań seksualnych, które miały być dokonywane przez duchownego, wrócił przez zdemolowanie pomnika "Prałata Solidarności", który stoi w Gdańsku. Według dziennikarza "Gazety Wyborczej", przedstawiciel Kościoła związany ze związkami zawodowymi był osobą, która uwielbiała seks, a jego fascynacja i dewiancyjne skłonności miały niezwykły początek.

Ksiądz Jankowski uwielbiał seks? Niepokojące doniesienia dziennikarza "Wyborczej"

Piotr Głuchowski, który pracuje obecnie nad biografią księdza Jankowskiego, wyznał, że prałat "Solidarności" według jego badań był pedofilem, a konkretnie efebofilem, który czuł pociąg seksualny do obydwu płci.

- On dopuszczał się tak zwanych innych czynności seksualnych wobec małoletnich, potocznie nieletnich. Robił to najpierw z dziewczynkami, a potem z chłopcami. Chociaż jest też jedna relacja o - nazwijmy to - normalnym stosunku, bo dziewczyna, szesnastolatka, zaszła w ciążę. Dewiacja zwana efebofilią to seks z nieletnimi, ale już dojrzałymi płciowo osobami. W przypadku prałata to był przedział od 13 lat wzwyż - zwierzył się w rozmowie z portalem NaTemat dziennikarz.

Autor książki o Jankowskim wyznał, że pomimo niepodważalnych dowodów o winie duchownego, to jego zachowanie było tuszowane przez prokuraturę i trójmiejskich polityków, którzy zdawali sobie sprawę ze skłonności duchownego.

- Był kryty. Coś takiego jak "układ gdański” bezwzględnie istnieje do dziś. Mieszkałem w Trójmieście, pracowałem tam w lokalnej "Wyborczej", więc wiem. Prałat, zanim jeszcze zyskał dostęp do akt, dostawał z prokuratury cynki. Efektem tego było spalenie - na przed rewizją na plebanii św. Brygidy - kompromitujących go kaset wideo, na których prawdopodobnie nagrywał chłopców - wyznaje biograf Jankowskiego.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Agnieszka KotulankaAgnieszka Kotulanka zmarła nagle. Dziś wiemy, że przemilczała dramaty!Czytaj dalej

Co powodowało, że ksiądz przejawiał zainteresowanie dziećmi?

Według dziennikarza "Wyborczej" zainteresowania seksualne prałata Solidarności sięgają czasów drugiej wojny światowej, kiedy to był świadkiem zachowań niemieckich żołnierzy, którzy wzbudzali jego wielką fascynację.

- Małego Heinricha - w domu mówiło się tylko po niemiecku, to był jego pierwszy język - fascynowali SS-mani i oficerowie Wehrmachtu, którzy przyprowadzali żony do salonu fryzjerskiego Frau Jeschwitz. Powiem tylko, że chyba odkryłem, skąd wzięły się jego dewiacje - powiedział w rozmowie z NaTemat autor książki o Jankowskim, której premiera przewidywana jest na czerwiec 2019 roku.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Gdzie mieszka Michał Szpak? Gwiazdor ma ogromne mieszkanie w luksusowym miejscu
  2. Córka Katarzyny Dowbor jest przepiękna! Dziennikarka urodziła ją mając 40 lat
  3. Oni ze sobą są?! Julia Wieniawa w objęciach znanego aktora
  4. Reportaż DDTVN oburzył widzów. "Oderwani od rzeczywistości, chyba kogoś poniosło"
  5. Odpowiedź Piotra Żyły na pytanie dziennikarza rozkłada na łopatki! Płaczemy ze śmiechu
  6. Dwuznaczny żart Kasi Cichopek. Lepsze opowiada tylko prowadzący Familiady

Świat według KiepskichWalduś Kiepski toczy walkę swego życia. Może nawet trafić za kratkiCzytaj dalej

źródło: NaTemat.pl

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News