Ksiądz Cybula został pochowany z honorami. Gdy żył na jego domu cały czas pojawiał się napis "PEDOFIL"

Ksiądz Cybula został pochowany z honorami. Gdy żył na jego domu cały czas pojawiał się napis "PEDOFIL" Źródło: YouTube/Aktualności360

Ksiądz, który jest negatywnym bohaterem filmu Sekielskiego pt. "Tylko nie mów nikomu", został pogrzebany w honorowym miejscu. Metropolita gdański zaprzecza jakoby wiedział o czynach duchownego. Nikt nic podejrzewał, choć na ścianach zamieszkanego przez Cybulę budynku regularnie pojawiało się czerwone hasło "Pedofil". Jaka jest prawda?

Ksiądz Franciszek Cybula przez lata cieszył się nieskalaną opinią. Jako spowiednik Lecha Wałęsy, a potem kapelan prezydencki nie wzbudzał żadnych podejrzeń co do swojej moralności. Niczego nie podejrzewali także chłopcy, którzy spędzali wolny czas z duchownym. Przemysław Łagosz, były ministrant blisko pracujący z kapelanem, był w szoku, gdy po premierze filmu okazało się, że Cybula dopuszczał się obcowania płciowego z dwunastolatkiem.

W czasie konfrontacji z dorosłą już dziś ofiarą przyznał się do wszystkiego - było to tuż przed jego śmiercią. To, co powiedział było przerażające. Duchowny nie przeprosił za swoje czyny, lecz próbował zrzucić odpowiedzialność na mężczyznę. Zasugerował, że ten chciał przecież obcować z nim płciowo:

- Potem wracaliśmy do swoich spraw. Byłeś męski i, że tak powiem, miałeś apetyt - powiedział do ofiary po latach.

Ksiądz Cybula przyznał się do kontaktów seksualnych z dwunastolatkiem w reportażu Sekielskiego

Ksiądz Cybula stwierdził także, że nie popełnił grzechu, ponieważ w trakcie pieszczot nigdy nie doszło do ejakulacji. Ta herezja pozwoliła mu na wykorzystywanie dzieci bez wyrzutów sumienia. Po emisji reportażu wina duchownego nie budzi wątpliwości, ale nikt z jego otoczenia nie przyznaje się, że wiedział o tym wcześniej.

Na pogrzebie Cybuli, 25 lutego bieżącego roku, pojawiło się 60. duchownych, a mszę celebrował abp Sławoj Leszek Głódź. Hucznie pożegnano się z księdzem-pedofilem, pochowano go nawet na specjalnie wyznaczonym miejscu w Gowidlinie. Uczestnicy konduktu żałobnego twierdzą, że o niczym nie wiedzieli, pomimo to, że na ścianach domu Cybuli pojawiało się słowo "PEDOFIL".

Nie wiadomo, kto w ten sposób szykanował zmarłego księdza, ale świadczy to o tym, że jednak można było podejrzewać go o takie czyny. Zwłaszcza, że napisy były wielkie i jaskrawe! Dlaczego zatem nikt nie zareagował?

Gwałty na chłopcach były ukrywane przez hierarchów Kościoła

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Ofiara z filmu Sekielskiego nie chciała dopuścić, by oprawca został pogrzebany jak bohater. Parę dni przed śmiercią księdza, mężczyzna złożył donos do metropolity gdańskiego, Głódzia. Ten nawet powołał komisję do zbadania tej sprawy, ale na tym poprzestał. Pomimo że wiedział o zbrodni Cybuli, postanowił przewodniczyć mszy żałobnej. Oburzony mężczyzna wysłał do niego wiadomość, nie był bowiem w stanie pojąć motywów działania arcybiskupa. Nie uzyskał jednak odpowiedzi. 

Gdyby pojawiające się czerwone napisy wzbudziły czujność przełożonych, wielu chłopców uniknęłoby gwałtu. Nikt tez nie zwrócił uwagi na to, że ksiądz Cybula regularnie zabierał na wyjazdy dwóch lub trzech ministrantów, z którymi nocował pod jednym dachem. Wszystko wskazuje na to, że metropolita gdański wiedział o przemocy seksualnej, której dopuszczał się jego podopieczny. Nic nie tłumaczy więc jego zachowania wobec ofiary zbrodni.

  1. ”Taniec z Gwiazdami” powróci! Iwona Pavlović zdradziła swoje typy do nowej edycji
  2. Małgorzata Kożuchowska jest w drugiej ciąży? Fani nie mają wątpliwości [FOTO]
  3. Dantejskie sceny w Lidlu. Ludzie oszaleli, zdjęcie ze sklepu wprawi was w osłupienie
  4. Jackowski twierdzi, że Polska będzie musiała spłacać ogromne pieniądze. Jeśli ta wizja się spełni, to oznacza tragedię
  5. Tragedia po koncercie popularnego zespołu disco polo. Była nieprzytomna, nie oddychała
  6. To już oficjalne: pensja minimalna pójdzie w górę. Spora podwyżka dla miliona Polaków, wiemy od kiedy

Źródło: Popularne

Następny artykuł