Pawłowicz przesadziła. Takich rzeczy nie można tolerować

Pawłowicz przesadziła. Takich rzeczy nie można tolerować

Krystyna Pawłowicz po raz kolejny udzieliła bardzo kontrowersyjnej wypowiedzi. Posłanka Prawa i Sprawiedliwości postanowiła zabrać głoś w sprawie ostatnich wydarzeń towarzyszących obchodom 79. rocznicy rozpoczęcia II Wojny Światowej. 

Krystyna Pawłowicz postanowiła skomentować incydent, do którego doszło w Warszawie podczas przemówienia Prezydenta Andrzeja Dudy. Pełnomocniczka wojewody dolnośląskiego podeszła do jednej z manifestantek krzyczących "konstytucja" i uderzyła ją twarz. Krystyna Pawłowicz zdecydowanie poparła kontrowersyjne zachowanie Dominiki Arendt-Wittchen.

Krystyna Pawłowicz popiera kontrowersyjne zachowanie

Zaczęło się od tego, że posłanka Pawłowicz polubiła na Twitterze post popierający zachowanie pełnomocniczki wojewody dolnośląskiego. Wpis internautki zawierał również atak personalny, w kierunku spoliczkowanej manifestantki. - Ogromny szacun dla Pani Dominiki Arendt-Wittchen za spoliczkowanie tego okropnego rudego babona z KOD. Bardzo doba decyzja. To jest najgorszy sort, wyhodowany medialnie bez reakcji Państwa. Z nimi nie sposób się porozumieć na poziomie prostych przekazów. Dziękujemy - napisała na Twitterze użytkowniczka ukrywająca się pod nickiem "Pani Renatka #RuskiTroll". Jednak nie skończyło się tylko na polubieniu osobliwego posta. Krystyna Pawłowicz postanowiła dołożyć kilka słów do dyskusji. Posłanka skomentowała wpis wojewody dolnośląskiego informujący, że Dominika Arendt-Wittchen złozyła rezygnację z pełnionej funkcji. - Bardzo proszę nie przyjmować nie przyjmować tej rezygnacji. Każdy, pan pewnie także, ma chwile, gdy pozostaje już tylko taka - w zasadzie symboliczna- forma niezgody na prostactwo, bezczelność, ciągła agresję i obrażanie wartości dla kogoś najważniejszych. I ta bierność innych - napisała Pawłowicz.

Internauci: w normalnym państwie nie byłoby miejsca na takie publikacje

Internauci są oburzeni wypowiedzią Krystyny Pawłowicz. Zwracają uwagę, że takie publikacje wychodzące od osób publicznych nie powinny mieć miejsca. - Niech mi ktoś jeszcze powie, że nie jest to psychiczna aberracja. W normalnym, demokratycznym państwie takie publikacje powinny być karalne - pisze jeden z internautów. Niektórzy z komentujących idą nawet o krok dalej i przypuszczają, że karma może kiedyś dosięgnąć posłankę. - Jestem absolutnie pewien, że pani posłanka Pawłowicz również dostanie z liścia. Jeśli nie teraz, to kiedykolwiek na pewno. To jest taki absolut. Bo jeśli nie dostanie ode mnie, bo mogę nie sięgnąć tej wstrętnej, nigdy przez nikogo nietkniętej w każdym sensie baby, to spoliczkuje ją historia. Trochę to frustrujące, że trzeba czekać na osąd historii, ale dobre i to... A pani Dominika Arendt-Wittchen powinna trafić do aresztu - podsumował sytuację internauta.
ZOBACZ TAKŻE
  1. Morawiecki zaliczył wpadkę roku. Mieszkańcy miasta mu nie darują
  2. Brudziński mówi o bólu „pewnej części ciała”. Internauci ryknęli śmiechem
  3. Dramat Tadeusza Rydzyka. Żyje od pierwszego do pierwszego
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News