Do takiego dramatu w Skandynawii nie doszło od dawna. W Norwegii miejsce miała koszmarna tragedia. Niestety, w okropnych okolicznościach zginęli tam Polacy.

Dwóch obywateli Polski zginęło w strasznych okolicznościach w Norwegii. To ogromny cios dla ich bliskich.

ZOBACZ TAKŻE: Przełom w Niemczech. Wszyscy na to czekali

Nie żyją Polacy

Dwóch Polaków zostało potrąconych przez pociąg w pobliżu stacji kolejowej Alna w Oslo. Trzeci z nich przeżył, ponieważ nie zdecydował się wejść na tory kolejowe.

Potwierdzoną informację jako pierwsze podały norweskie media. Do wypadku doszło w piątek wieczorem w stolicy kraju, Oslo.

ZOBACZ TAKŻE: To nie serial, to smutna rzeczywistość. Aktorowi „M jak Miłość” grozi 8 lat więzienia

Okoliczności wypadku

Trzech Polaków chciało przedostać się na drugą stronę trakcji kolejowej. Dwóch z nich, 26- i 33-latek zdecydowali się od razu wejść na tory – to wtedy wydarzyła się tragedia.

Z ogromną prędkością 26-latka i 33-latka potrącił jadący tamtędy pociąg. Nie udało się ich, niestety, uratować.

ZOBACZ TAKŻE: Morawiecki chciał to ukryć. Niemcy ujawniają

Próbował ich ratować

Zanim pociąg zabrał życie dwójki Polaków, interweniować próbował jeszcze maszynista innego pojazdu, jadącego drugim torem.

Krzyczał on przez okno do Polaków, ostrzegając ich, żeby zeszli z torów, ponieważ zaraz wjedzie w nich rozpędzony tabor.

Na razie okoliczności wypadku, przez który nie żyją Polacy, dokładnie badają norwescy śledczy. Na razie nie wiadomo, dlaczego trójka naszych rodaków znajdowała się w okolicy torów.

Czy Igrzyska w Pjongczang to porażka polskich sportowców?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...

Nadzwyczajna kasta? Internauci drwią z wyroku ws. sędziego Topyły [MEMY]


Tych komunistycznych generałów PiS chce zdegradować!

Źródło: wiadomosci.radiozet.pl