O tym nikt nie wiedział. Koszmar żony Piotra Kijanki

O tym nikt nie wiedział. Koszmar żony Piotra Kijanki Źródło: fot. pixabay.com

Piotr Kijanka zaginął ponad miesiąc temu. Poszukiwania dotąd nie przyniosły żadnych efektów. Tymczasem w rodzinie rozgrywa się prawdziwy dramat, o którym nikt nie wie. Żona Piotra Kijanki znalazła się w bardzo trudnej sytuacji.

Piotr Kijanka zaginął 6 stycznia. Wyszedł ze znajomymi, z którymi rozstał się przed północą. Od tamtego czasu nikt go nie widział. Tymczasem jego żona Agnieszka przeżywa rodzinny dramat szczególnie poważnie. Sama znalazła się w kryzysowej sytuacji. ZOBACZ TAKŻE: Sprawa Piotra Kijanki rozwiązana? Policja ujawniła nowe nagranie

Żona Piotra Kijanki żyje tylko poszukiwaniami

Agnieszka Kijanka bardzo przeżywa zaginięcie męża. Jak sama mówi, żyje tylko poszukiwaniami. Tymczasem kobieta nie powinna się w ogóle denerwować. Żona Piotra Kijanki jest w 5. miesiącu ciąży, a sytuacja rodzinna bardzo zagraża jej nienarodzonemu dziecku. - Ostatnio położna powiedziała mi, że za mało ważę i muszę zadbać o siebie. Ale dla mnie teraz najważniejszy jest mój mąż. Nie potrafię myśleć o niczym innym - powiedziała w rozmowie z "Dziennikiem Polskim". Zaginięcie męża odbija się nie tylko na ciężarnej kobiecie, ale także na reszcie jego rodziny. 34-latek ma już ze swoją żoną jedno dziecko - 2-letniego syna. Agnieszka Kijanka nie wie, jak wytłumaczyć chłopcu zaginięcie ojca. - Kiedy wychodziliśmy na zakupy widział porozwieszane plakaty z Piotrem. Ciągle pokazywał, że taty nie ma - opowiada pani Agnieszka. ZOBACZ TAKŻE: Z rzeki w USA wyciągnięto zwłoki 26-letniej Polki. Niezrozumiałe okoliczności śmierci

Poszukiwania Piotra Kijanki spełzają na niczym

Akcja poszukiwawcza wciąż trwa. Niestety - nie przynosi ona rezultatów. Pani Agnieszka Kijanka podkreśla, że gotowa jest zrobić wszystko, żeby odnaleźć męża, a nawet "wystrzelić rakietę w kosmos, żeby rozwiesić tam plakaty". Policyjne śledztwo utknęło w martwym punkcie. Nadal trwa poszukiwanie świadków, którzy feralnego wieczoru w sobotę wieczorem 6. stycznia mogli mijać Piotra Kijankę w okolicach Bulwaru Kurlandzkiego nad Wisłą. ZOBACZ TAKŻE: Tajemnicza śmierć brata największej gwiazdy serialu. Wyszedł z domu, a potem...
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News