Świat nie zdążył jeszcze uporać się z dramatem ataku terrorystycznego w Barcelonie, a już byliśmy świadkami kolejnego zagrożenia. Ewakuowano stację kolejową we francuskim Nimes. 

Jak donoszą francuskie media, uzbrojeni mężczyźni mieli ostrzelać ludzi na tamtejszej stacji kolejowej. Napastnicy podróżowali pociągiem z Paryża i otworzyli ogień z zatrzymanego środka lokomocji. Na szczęście obyło się bez ofiar.

Według świadków zdarzenia napastnicy oddali kilka strzałów. Nie potwierdzono jeszcze, czy rzekomi terroryści mieli konkretny cel, czy po prostu strzelali na oślep. Policja nie udostępniła także informacji dotyczących motywów zdarzenia.

Francuskie media, w których panuje ogromny chaos informacyjny, informują o tym, że dwóch spośród rzekomych napastników zabito, a trzeci prawdopodobnie zbiegł z miejsca zdarzenia. Ludzie mogą już jednak opuszczać stację, która wcześniej pozostawała odcięta od świata.

Z kolei policja potwierdziła, że poszukuje jednego mężczyzny, który chciał przeprowadzić atak. Wcześniejsze informacje mówiły o trzech osobach odpowiedzialnych za strzelaninę, jednak mogą być one nieprawdziwe. Nie wiadomo także, czy do oddania strzałów ostatecznie doszło. Z konkretnymi stwierdzeniami zaczekać trzeba na komunikaty policji.

AKTUALIZACJA: Jak twierdzą miejscowe służby, nie ma potwierdzonych informacji o tym, że doszło do strzelaniny, a budynek ewakuowano z powodu osoby, która planowała atak. Jeden mężczyzna został ponoć aresztowany. Miał mieć przy sobie broń.

...

Zobacz również

Fot. Twitter