Ksiądz doniósł o nadużyciach seksualnych Paetza. Wysłali go do Afryki i kazali przeprosić

Ksiądz doniósł o nadużyciach seksualnych Paetza. Wysłali go do Afryki i kazali przeprosić Źródło: Wikipedia/Stiopa

Kościół przez wiele lat ukrywał pedofilskie skandale. Osoby, które informowały o problemie, często spotykały się z niezrozumieniem i odrzuceniem. Ksiądz, który zgłosił sprawę nadużyć seksualnych arcybiskupa Juliusza Paetza, został wysłany do Afryki.

Kościół od wielu lat nie mógł skutecznie uporać się z problemem pedofilii. Najnowszy dokument braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" udowadnia, że sprawy przestępstw seksualnych, których dopuścili się księża, były systematycznie zamiatane pod dywan. Po latach wszystko wyszło na jaw, a media przypominają inne skandale seksualne w Kościele. 

O sprawie seksualnych nadużyć arcybiskupa Juliusza Paetza zrobiło się głośno kilka lat temu. Świadkowie mówią, że już na początku swojej posługi w archidiecezji poznańskiej pod koniec lat 90., duchowny przejawiał dziwne zachowania. Jego postawa wobec kleryków i innych księży budziła ogromne wątpliwości. Szybko zaczęto mówić o molestowaniu seksualnym. Jak się jednak okazało, Kościół nie stanął po stronie ofiar.

Kościół nie stanął po stronie ofiar molestowania seksualnego. Biskupi zignorowali list

Arcybiskup Juliusz Paetz nie przejawiał wprawdzie skłonności pedofilskich, ale dopuścił się innych nadużyć seksualnych. Po wielu latach media przypomniały, że jeden z księży usiłował zaalarmować biskupów o tej bulwersującej sprawie. Ks. Jacek Stępczak - bo o nim mowa - był redaktorem naczelnym "Przewodnika Katolickiego" wydawanego przez archidiecezję poznańską.

W roku 2001 wraz z innymi księżmi napisał list do delegatów episkopatu na Synod w Rzymie. W piśmie zostały zgłoszone uzasadnione podejrzenia wobec arcybiskupa Juliusza Paetza, Kościół jednak przemilczał tę sprawę i prawdopodobnie nie wyszłaby ona nigdy na jaw, gdyby nie reakcja mediów. Wobec duchownego, który zgłosił problem, zostały wyciągnięte skandaliczne konsekwencje.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Ksiądz, który zgłosił nadużycia arcybiskupa, musiał wyjechać z Polski

Reaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego" został z dnia na dzień zwolniony ze stanowiska. Hierarchowie zakazali mu posługi na terenie diecezji i wysłali go poza granice kraju. Ksiądz wyjechał na misje do Zambii, a przed wyjazdem został zmuszony do opublikowania przeprosin i publicznej samokrytyki:

- Popełniłem bardo poważny błąd działając na szkodę Kościoła, a zwłaszcza burząc dobre imię ks. abpa Juliusza Paetza, ówczesnego Metropolity Poznańskiego - pisał w oświadczeniu.

Kościół ostatecznie nie wyjaśnił sprawy arcybiskupa Paetza i nie wyciągnął wobec hierarchy żadnych konsekwencji. Zgodnie z nowym rozporządzeniem papieża Franciszka, zgłaszanie podejrzeń popełnienia przestępstw seksualnych przez duchownych ma stać się obowiązkowe.

  1. Martyna Wojciechowska przeszła PIEKŁO! Była molestowana przez znanego lekarza. Wyznanie gwiazdy doprowadzi was do płaczu
  2. Kim jest żona Tomasza Sekielskiego? Stawiamy miliony, że nie zgadniecie czym się zajmuje
  3. Ciężarna Ewa Farna zachwyciła wszystkich, jak nigdy wcześniej. Czy można jeszcze lepiej wyglądać przed porodem? (FOTO)
  4. Pies podpalony i skatowany. Policja szuka sprawcy, każda pomoc jest na wagę złota
  5. Smutne informacje dla fanów "M jak miłość". Uwielbiany bohater ma raka, może tego nie przeżyć
  6. Rusin dotarła na sam skraj! Prezenterka chciała odebrać sobie życie

źródło: Polityczek

Następny artykuł