Gigantyczna wpadka polskiego Kościoła. Służby: ksiądz-diler uprawiał marihuanę na parafii

Gigantyczna wpadka polskiego Kościoła. Służby: ksiądz-diler uprawiał marihuanę na parafii Źródło: Fot. Pixabay

Kościół bardzo często wypowiada się krytycznie na temat wszelkich uzależnień, w tym problemu z narkotykami. Wewnątrz wspólnoty zdarzają się jednak także przypadki księży z nałogami lub osób duchownych, które same zajmują się rozprowadzaniem substancji odurzających. Jak donoszą media, gorzowska prokuratura zajęła się sprawą ks. Dariusza T., podejrzanego o uprawianie oraz przekazywanie innym marihuany.

Kościół od pewnego czasu jest atakowany z naprawdę wielu stron, co ma stanowić następstwo kinowej premiery filmu "Kler", obnażającego grzechy krajowych księży. W tych kontrowersyjnych okolicznościach na powierzchnię wypływają jednak kolejne kompromitujące duchownych fakty, za które jeden z nich stanie wkrótce prawdopodobnie przed sądem. Opinia publiczna jest zadziwiona jego poczynaniami, które niedawno ujrzały światło dzienne.

Kościół otrzymał kolejny cios z samego wnętrza

Gorzowska prokuratura rozpoczęła bowiem śledztwo w sprawie miejscowego kapłana, Dariusza T. Jak wynika z ustaleń służb, miał on bowiem uprawiać marihuanę oraz przekazywać ją innym do prywatnego użytku. Co szokujące, do wymienionych zarzutów dodano właśnie kolejne, niemniej kontrowersyjne oskarżenie. - W wyniku prowadzonych czynności ustalono także, podejrzany sprzedał dwóm osobom po dwie tabletki ecstasy - powiedział w rozmowie z mediami rzecznik miejscowej prokuratury, Roman Witkowski. Osobą, która odbierała od kapłana narkotyki bez uiszczania żadnej opłaty, okazał się młody student. Działania Franciszka D. także stały się więc obiektem zainteresowania służb. Prokuratura ustaliła, że miał on naprawdę duży udział w szokujących poczynaniach T. - Podejrzany jest o sprzedawanie i nieodpłatne przekazywanie księdzu narkotyków. Franciszek D. jest również podejrzany o pomaganie duchownemu w uruchomieniu uprawy marihuany. Miał m. in. przekazywać specjalne lampy, które stymulują wzrost roślin - wyjaśnił oficjalnie Witkowski, czym jeszcze bardziej zaszokował opinię publiczną.

Jaki los czeka księdza podejrzanego o uprawianie marihuany?

Chociaż mogłoby się wydawać, że prokuratura nie natrafi już w tej sprawie na kolejne kontrowersyjne fakty, śledczy chcą ją dokładnie zbadać, aby nie przeoczyć żadnego istotnego szczegółu. Na oficjalne zarzuty gorzowski kapłan będzie więc musiał poczekać.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ - Nie powstał jeszcze akt oskarżenia w tej sprawie. Możliwe, że są w nią zamieszane kolejne osoby - ujawnił także rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wlkp. Fakt, iż szokująca sprawa ujrzała nagle światło dzienne, bez wątpienia nie polepszy trudnej dziś sytuacji Kościoła w Polsce. Hierarchowie instytucji będą jednak musieli wkrótce odnieść się do kontrowersyjnych poczynań młodego księdza, aby nieco uspokoić zadziwioną opinię publiczną.



  1. Wielki kraj przerażony przyjazdem Rydzyka. „Otrzymał reprymendę od papieża!”
  2. Naprawdę trzeba im to tłumaczyć?! Kuria instruuje księży, jak nie molestować
  3. Rydzyk chce zablokować „Kler”. Jego ludzie wyjdą na ulice
  4. „Dziś KLER za darmo”. Archidiecezja częstochowska zaskoczyła wiernych!
Następny artykuł