Kościół utożsamiany jest dziś za organizację sprzyjającą rządom Prawa i Sprawiedliwości. Część jego reprezentantów przejawia jednak zupełnie inne poglądy. Szczególnie ostro wyraził się niedawno kapelan Krzysztof Mądel. W przedwyborczej dyskusji na Twitterze domaga się postawienia premiera Mateusza Morawieckiego pod sąd.

Kościół odgrywa ma w naszym kraju nieoceniony wpływ na politykę. Przekaz hierarchów przekłada się na późniejsze poparcie wielu wierzących Polaków.

W przypadku PiS można by mówić, że istnieje nieformalne poparcie partii i Kościoła. Nieformalne, gdyż „przyjazny” rozdział państwa od kościoła zapewnia formalnie konkordat.

Pierwszym skojarzeniem na obopólne poparcie jest osoba ojca Tadeusza Rydzyka, który tylko od nastania „dobrej zmiany” wzbogacił się z ministerialnych dotacji na miliony złotych. Działa to też w drugą stronę – politycy PiS często odwołują się do nauki Kościoła, pokazują się też na mszach w „gorącym” czasie kampanii wyborczej.

Ostra wypowiedź jezuity. „Morawiecki pod sąd”

Są jednak przedstawiciele Kościoła, którym jaskrawy, przedwyborczy przekaz PiS zupełnie się nie podoba. Należy do nich jezuita Krzysztof Mądel. W jednym z ostatnich wpisów na Twitterze bez pardonu zaatakował premiera Mateusza Morawieckiego.

Poszło o słowa, jakie premier wypowiedział na jednym ze spotkań wyborczych w Rzeszowie. Morawiecki powiedział wprost, że „PiS jest partią polską” i nieco kontrowersyjny sposób nawiązał do tego, iż inne partie „również takie będą – będą szły drogą realnej naprawy Rzeczypospolitej”.

W sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy do tych słów. Szczególne przykuwa uwagę ten brata Mądela.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

10 największych skandali, które wstrząsnęły Watykanem [ZDJĘCIA]

– Tylko skrajnie prymitywny nacjonalista może powiedzieć, że jego partia jest „polska” a inne nie. Prokuratura powinna z urzędu ścigać to nazistowskie żerowanie na demokracji – napisał na swoim profilu jezuita.

Dodał, że komisja wyborcza powinna skreślić jego nazwisko z list, a sąd „odebrać czynne prawa wyborcze takim ludziom”.

Jezuita jest w polskim Kościele osobą niepokorną. Ponad dekadę temu nawoływał do lustracji wśród braci zakonnych. Za takie poglądy otrzymał zakaz wypowiadania się w mediach. Przenoszony w różne miejsca Polski trafił do Nowego Sącza, gdzie poróżnił się z ojcem przełożonym, który również wypomniał mu szczery wywiad z „Gazetą Wyborczą”. Jego zdaniem Kościół nie wywiązał się ze swojej roli po katastrofie smoleńskiej, co zapoczątkowało taki rozdział w społeczeństwie.

Dziś duchowny jest kapelanem w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie.


Kliknij po więcej, na pewno cię zaciekawi

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Jezuita do Pawłowicz po tych słowach o uchodźcach. „Jak pani może spojrzeć sobie w twarz?”
  2. Padniecie! Kościół ustalił „minimalną stawkę na tacę”
  3. Kościół w furii, internet szaleje. Miażdżąca wypowiedź Gajosa o księżach po premierze Kleru

Nie tylko "Kler". 10 filmów, które rozzłościły duchownych

Zobacz również