Politycy Prawa i Sprawiedliwości bardzo często w podejmowanych przez siebie decyzjach odwołują się do autorytetu Kościoła. Jak się jednak okazuje, nie zawsze mogą oni liczyć na wsparcie duchownych. Tak stało się i tym razem, gdyż najnowszy apel polskich biskupów bez wątpienia nie ucieszy rządu Beaty Szydło.

Duchowni reprezentujący Zespół ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Niemiec w bardzo stanowczych słowach upomnieli polskie władze. Odnieśli się do sprawy obecnych relacji pomiędzy rządami krajów, które nie wyglądają według nich tak, jak powinny.

– Pojednanie to słowo, które od ponad ćwierćwiecza określa relacje polsko-niemieckie. To wielka wartość, którą udało się osiągnąć i którą podtrzymujemy dzięki wysiłkowi nie tylko polityków, ale licznych ludzi dobrej woli po obu stronach granicy. Mamy jednak świadomość, że łatwo można ją utracić przez nieprzemyślane decyzje, a nawet przez zbyt pochopnie wypowiadane słowa – stwierdzili wpływowi polscy biskupi.

– Ogromne znaczenie ma sposób, w jaki traktowane są niezałatwione sprawy w relacjach obu państw. Należy je podejmować na płaszczyźnie roztropnej dyplomacji, by podtrzymać z trudem osiągnięte zaufanie, a nie niweczyć poprzez wzbudzanie negatywnych emocji społecznych w którejkolwiek ze stron – napisali duchowni, w pośredni sposób odwołując się zapewne do współczesnych kontaktów polsko-niemieckich oraz narastającego sporu o reparacje wojenne.

Przedstawiciele rządu Beaty Szydło w żaden sposób nie skomentowali jeszcze długiego apelu krajowych biskupów. Jako że mają oni niemały wpływ na wielu wyborców partii, wkrótce zapewne poznamy stanowisko PiS w tej sprawie.

...

Zobacz również

Jak Kaczyński zaczynał karierę zawodową? Nie zgadniesz! Pierwsze prace polityków