Chociaż wiele osób naśmiewa się z jego awaryjności, to Windows ciągle pozostaje zdecydowanie najpopularniejszym systemem operacyjnym świata. Oznacza to mniej więcej tyle, że po najnowszej aktualizacji większość użytkowników komputerów będzie miało naprawę zły humor.

Jeszcze w tym roku Microsoft planuje wypuszczenie bardzo dużej aktualizacji do swojego flagowego systemu operacyjnego – Windowsa 10. Update będzie wprowadzał wiele funkcji, które – przynajmniej w teorii – poprawią komfort korzystania z W10. Jedna z nich nie ma jednak nic wspólnego z interesem użytkownika.

Według najświeższych informacji, Windows 10 w najnowszej wersji będzie pokazywał… reklamy. To nie żart, choć może tak brzmieć. Do tej pory wiadomo wyłącznie o jednej, jednak niezwykle irytującej. Będzie się bowiem pojawiać zawsze wtedy, kiedy szukamy czegoś na dysku. „Życzliwy” Windows przypomni nam wówczas, że za ledwie 7 dolarów miesięcznie możemy mieć aż 1000 TB miejsca w windowsowej chmurze.

Do tej pory wiadomo tylko o jednej reklamie, jednak nie można wykluczyć, że pojawią się także inne. Nawet jeśli nie teraz, to należy podejrzewać, że z następnymi aktualizacjami zaczną dochodzić kolejne.

...

Zobacz również