Przerażająco znęcali się nad Korą. Po filmie Sekielskiego mąż artystki wszystko ujawnił

Przerażająco znęcali się nad Korą. Po filmie Sekielskiego mąż artystki wszystko ujawnił Źródło: screen/youtube/

Kora od zawsze uchodziła za niezwykle szczerą osobę, która nie bała się mówić otwarcie o wielu kwestiach. Podobnie było z jej przeszłością. Jednak gdy zdecydowała się w swój własny sposób podzielić się nią ze światem, została odebrana nie tak, jakby tego chciała. Teraz jej mąż zdecydował się wyjawić cała prawdę o tym, czego doświadczyła.

Kora w swojej karierze muzycznej wydała wiele wspaniałych piosenek, jednak jedna z nich była szczególnie wyjątkowa - o ile można to tak nazwać. W utworze, który sama skomponowała, na swój własny poetycki sposób opowiedziała o tym, co ją w życiu spotkało. Przedstawiła historię księdza pedofila. Piosenka została odebrana różnie, w znacznej części negatywnie. Dopiero teraz okazało się, że to o czym w utworze Kora opowiedziała, były tylko małą kroplą w morzu.  

Kora przeszła przez piekło. Jej mąż wyjawia prawdę 

W ostatnim czasie w sieci ukazał się ponad 2-godzinny film poruszający kwestię pedofilii w Kościele. Dla niektórych produkcja braci Sekielskich była czymś niedopuszczalnym, a dla innych - motywacją do wyjawienia własnej prawdy. Tak też było w przypadku Kamila Sipowicza, bowiem dopiero po obejrzeniu filmu zdecydował się wyjawić całą, tragiczną prawdę na temat przeszłości swojej zmarłej żony. 

Nie jest tajemnicą, że piosenkarka swoje dzieciństwo spędziła w domu dziecka i to właśnie tam rozpętało się prawdziwe piekło. Siostry zakonne, które wówczas miały opiekować się podopiecznymi, odnosiły się do nich w niezwykle okrutny sposób. Według tego, co przed śmiercią Kora wyznała swojemu mężowi, zakonnice znęcały się nad dziećmi nie tylko psychicznie, ale i fizycznie, doprowadzając tym samym do traum, których ciężko było się wyzbyć nawet w życiu dorosłym.  

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM:

Kora padła ofiarą pedofila w sutannie

Jackowska jako mała, zgnębiona dziewczynka mieszkająca w piwnicy, była niezwykle szczęśliwa, gdy ksiądz zaprosił ją do siebie - do jasnych, przestronnych i pięknych pomieszczeń. Nie podejrzewała jednak, że padnie ofiarą molestowania, o którym w tamtych czasach mówiono niewiele. Kora była jedną z pierwszych osób, które otwarcie mówiły o tym, co ją spotkało. 

Jak się okazuje, Kościół wówczas na jej słowa nie reagował nawet w najmniejszym stopniu. Co więcej, żaden z duchownych nie miał zamiaru jej przepraszać i nie zrobił tego do dnia jej śmierci. Tragiczna przeszłość, chęć przeciwstawienia się temu i negatywny odbiór ze strony innych odcisnął na niej okropne piętno, z którym musiała żyć. Jak wyznaje Sipowicz, Kora do ostatniego dnia cierpiała przez to, co ją spotkało i bała się Kościoła. 

  1. Dramat Kingi Rusin! Gwiazda TVN totalnie się załamała. Jej wyznanie doprowadzi was do płaczu
  2. Jak mieszka Majka Jeżowska? Dorota Szelągowska złapałaby się za głowę, a Katarzyna Dowbor uciekłaby w popłochu
  3. Koszmarne informacje Polsatu. Helikopter rozbił się na skoczni narciarskiej
  4. Szok w programie Jaworowicz. Policja przerwała nagranie i zatrzymała skazanego za pedofilię
  5. Fani serialu „Przyjaciółki” wstrząśnięci. Przerażająca katastrofa samolotu, na pokładzie uwielbiany bohater
  6. Polska spłynie, jasnowidz wzbudził strach. Jackowski przekazał Polakom okrutną treść wizji

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł