Kontrowersyjna przeszłość największej gwiazdy RMF. Mało kto już o tym pamięta

Kontrowersyjna przeszłość największej gwiazdy RMF. Mało kto już o tym pamięta Źródło:

Redakcja Radia RMF stara się utrzymywać z dala od kontrowersji ideologicznych. Zatrudnia wielu redaktorów z różnych stron politycznej i społecznej barykady, aby nie zostać posądzoną o sprzyjanie jednej ze stron. Mało kto pamięta kontrowersyjną przeszłość jednego z najpopularniejszych redaktorów radia.

Robert Mazurek jest niezwykle aktywnym dziennikarzem i publicystą, który w swojej karierze zdążył już publikować w większości najważniejszych wydawnictw prasowych. Znany jest ze swoich konserwatywnych poglądów, zaś największą popularność zyskał dzięki rubryce "Z życia koalicji, z życia opozycji", którą prowadził wraz z Igorem Zalewskim. Od 2016 roku prowadzi "Poranną Rozmowę w RMF FM", w której zasłynął z umiejętnego manipulowania rozmówcami w taki sposób, aby sami się kompromitowali. Jego audycja cieszy się niesłabnącą popularnością i wzbudza strach w polskich politykach, którzy boją się do niej przychodzić w obawie przed kompromitacją.

Robert Mazurek z RMF ma kontrowersyjną przeszłość

Robert Mazurek uchodzi obecnie za dziennikarza wprawdzie konserwatywnego, jednak niewzbudzającego kontrowersji. Stara się być bezstronny "wpuszczając w maliny" polityków bez względu na partię polityczną. Tymczasem okazuje się, że w swoich początkach miał niezwykle kontrowersyjny epizod, o którym mało kto dziś pamięta. Robert Mazurek znalazł się bowiem w składzie redakcyjnym, tworzącym istniejący do dziś (pod nieco zmienionym tytułem) kwartalnik "Fronda". Większości współczesnych internautów "Fronda" kojarzy się dziś jedynie z portalem Fronda.pl. Ten zaś słynie z niezwykle kontrowersyjnych treści związanych z religią katolicką. Najczęściej współcześnie krytykuje papieża Franciszka i wszelki liberalizm, a zwłaszcza liberalizm w Kościele katolickim.

Czym jest dzisiaj Fronda.pl?

Portal Fronda.pl powstawał w związku z wydawnictwem i kwartalnikiem "Fronda". Od 2014 roku jest jednak niezależnym tworem, który nie ma nic wspólnego z kwartalnikiem. Skład redakcji portalu opuściła większość redaktorów dawnej "Frondy". Można zatem przypuszczać, że dziennikarz RMF nie wstydzi się swojej przeszłości. Równocześnie jednak nie chwali się nią zbytnio, co jest o tyle zrozumiałe, że dziś, gdyby powiedział, że zaczynał we "Frondzie", większość osób skojarzyłaby to z krytykowanym nawet przez środowiska kościelne portalem.
Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie. WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Dziennikarz największej polskiej gazety zmasakrowany i pobity. Ujawnił szokujące informacje
  2. Posłanka PO PRZYŁAPAŁA dziennikarzy TVP. Krępująca sytuacja
  3. Nie żyje polski dziennikarz. Nagła i szokująca śmierć
Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu