Komedia! Niemiecka policja poszukuje Polaka z najbardziej absurdalnego powodu

Komedia! Niemiecka policja poszukuje Polaka z najbardziej absurdalnego powodu Źródło: źródło: 20min.ch

Niemieccy policjanci z Dortmundu są właśnie na tropie polskiego kierowcy. Polak już od ponad roku nie daje o sobie zapomnieć niemieckim funkcjonariuszom, którzy całą sytuacją są już po prostu zmęczeni. Mundurowi zaczęli nagłaśniać sprawę w internecie, gdzie po polsku i niemiecku proszą o pomoc w zlokalizowaniu Polaka. Czy popełnił on groźne przestępstwo? Nie! 

Polski kierowca wciąż jest jednak nieuchwytny. Od ostatniego spotkania z funkcjonariuszami mężczyzna zmienił miejsce zamieszkania i policjanci po prostu nie wiedzą, gdzie mają go szukać. Sprawa jest bardzo ważna dla policjantów. Niektórzy z nich uważają ją nawet za sprawę honoru. O co chodzi? Polski kierowca dał się poznać niemieckim policjantom w styczniu 2016 roku. Wtedy to został złapany na jeździe bez pasów. Mężczyznę zatrzymano do rutynowej kontroli i nałożono na niego mandat w wysokości 30 euro. Sprawą zajął się przyjaciel Polaka, który uiścił karę za niego. Problem w tym, że mężczyzna... każdego miesiąca już od ponad roku przekazuje policji 30 euro. - Punktualnie 22 każdego miesiąca otrzymujemy 30 euro, które nam się nie należy - tłumaczą policjanci z Dortmundu. Policjanci nie chcą więcej pieniędzy od polskiego kierowcy ani jego przyjaciela. Przysyłaną kwotę za każdym razem odsyłają. Chcieliby jednak pozbyć się już tego problemu i definitywnie zakończyć sprawę. Próbowali już zgłaszać się z tym do banku, jednak starania te spełzły na niczym - Polak i jego przyjaciel mieszkają już w innym miejscu i nie podali nowych adresów. Dortmundzcy mundurowi oświadczyli już oficjalnie, że każde przelane im 30 euro będzie skrupulatnie zwracane, do czasu, kiedy nie skontaktują się z Polakiem.

Następny artykuł