Kolonia znacznie zwiększyła siły, które przeznaczyć ma na ochronę sylwestrowej zabawy. Władze miasta mając w pamięci wydarzenia z ostatniego sylwestra postanowiły zapewnić uczestnikom wydarzenia maksymalne bezpieczeństwo. W centrum miasta zorganizowana zostanie także zamknięta strefa. Niemcy są jednak wściekli, że doprowadzono do sytuacji w kraju, w związku którą impreza noworoczna musi przypominać stan wojenny.

O specjalnych środkach nadzoru podczas sylwestrowej zabawy i zwiększeniu liczby policjantów poinformował burmistrz Kolonii, Henriette Reker. Ten wraz z szefem policji kolońskiej, Jurgenem Mathiesem, mówił na konferencji prasowej o środkach bezpieczeństwa jakie zastosowane będą w nocy 31. grudnia.

Wiadomo już, że liczba funkcjonariuszy ochraniających zabawę zwiększona zostanie dziesięciokrotnie. Zamiast więc 150 policjantów, którzy chronili ostatnią sylwestrową imprezę, będzie 1500 funkcjonariuszy. Oprócz nich oddelegowanych do pomocy zostanie 600 strażników miejskich.

Wokół katedry, która w ubiegłym roku była centrum tragicznych wydarzeń, utworzona zostanie strefa zamknięta. Używanie petard i pirotechnicznych gadżetów będzie w niej zakazane. Co więcej, na każdego, kto będzie chciał wejść do środka, czekać będzie kontrola osobista.

Mathies podczas konferencji ubolewał nad tym, co zaszło podczas ostatniego sylwestra. Stwierdził, że oglądając nagrania z brutalnych zajść czuł tylko „współczucie i gniew”. Oświadczył, że do dziś żałuje, że policja nie mogła pomóc atakowanym kobietom. Stwierdził jednak, że w tym roku sytuacja się zmieni. Dzięki środkom bezpieczeństwa, Kolonia będzie 31. grudnia najbezpieczniejszym miastem w całych Niemczech.

W ubiegłym roku w sylwestrową noc w Kolonii doszło do masowych napaści imigrantów, głównie z Afryki Północnej, na kobiety. Uchodźcy gwałcili w tłumie i okradali uczestniczki zabawy. Choć zawiadomienie na policję w tej sprawie złożyły 662 kobiety, jak dotąd za wydarzenia z feralnej nocy skazano tylko dwóch mężczyzn – Irakijczyka i Algierczyka.

pt

...

Zobacz również