Kolejna eksplozja na Sri Lance. Trwa walka z czasem

Kolejna eksplozja na Sri Lance. Trwa walka z czasem Źródło: twitter.com/Yoosuf Moochy

Kolombo żyje w dramatycznym strachu. Kolejna eksplozja na Sri Lance. Agencja Reutera podała do mediów informację, że w poniedziałek miała miejsce kolejna tragiczna eksplozja. Nastąpił ciąg dalszy ataków terrorystycznych.

Kolejna eksplozja na Sri Lance. Światowe media i świadkowie wybuchów przekazują tą przykrą informację. W niedzielnych zamachach podczas działań zamachowców-samobójców śmierć poniosło minimum 290 osób. Poniedziałek znów nie jest spokojny dla Kolombo.

Kolombo znów zaatakowane. Eksplozja nieopodal kościoła

Eksplozja miała miejsce niedaleko kościoła w Kolombo, który w niedzielę znacznie ucierpiał i spłynął krwią niewinnych ludzi. Ładunek został ukryty w vanie, który został zaparkowany tuż przed wejściem do świątyni. Wybuch nastąpił podczas działań saperów. Możliwe, że są ofiary śmiertelne. Lankijska policja poinformowała, że to była kontrolowana detonacja podejrzanej paczki. Saperzy mieli do rozbrojenia trzy ładunki, niestety przy pracach przy trzecim ładunku nastąpiła eksplozja. Na miejscu są już karetki pogotowia.

Do tej pory żadna organizacja terrorystyczna nie przyznała się do zamachów. Minister zdrowia Sri Lanki Rajitha Senaratne jest zdania, że to lokalna grupa islamskich ekstremistów o nazwie National Thowheeth Jama'ath. Na Sri Lance obowiązuje już stan wyjątkowy. Służby znalazły w Kolombo 87 detonatorów, które grupa terrorystów mogła wykorzystać do kolejnych zamachów.

W niedzielę zamachowcy-samobójcy dokonali ataku na kościoły i hotele na całej Sri Lance. Zniszczone są obiekty w Kolumbii, Negombo i Batticaloa. Najwięcej ofiar śmiertelnych było w kościołach, gdzie ataki zostały przeprowadzone w trakcie mszy świętej z okazji Niedzieli Wielkanocnej.

Służby Sri Lanki udaremniły wczoraj kolejny, dziewiąty zamach poprzez odkrycie materiałów wybuchowych na lotnisku.

Tragiczny raport. Sri Lanka w żałobie

Wczoraj media podały, że zginęło ponad 290 osób, a kilkaset jest rannych. Do informacji podano także, że wśród poszkodowanych jest osoba narodowości polskiej. Na razie ustalono, że wśród ofiar jest aż 36 obcokrajowców, a jednym z nich jest Polak. Takie informacje podał doktor Anil Jasinghe z jednego ze szpitali, ale nie zostało to jeszcze oficjalnie potwierdzone przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

W dalszym ciągu w kraju aktualny jest stan wyjątkowy, ograniczenie mediów społecznościowych i wprowadzono najwyższe środki ostrożności. Uprasza się wszystkich, by nie wychodzili z mieszkań i nie brali udziału w zgromadzeniach.

Źródło: TVN

Następny artykuł