Polska pielęgniarka opiekowała się chorymi, dopóki nie zmarła z wycieńczenia. Teraz rodzina błaga o pomoc, sytuacja jest tragiczna

Polska pielęgniarka opiekowała się chorymi, dopóki nie zmarła z wycieńczenia. Teraz rodzina błaga o pomoc, sytuacja jest tragiczna Źródło: unsplash.com Marc Ignacio

Kobieta dzień i noc trwała przy łóżkach chorych. W końcu jednak przekroczyła własne granice wytrzymałości i zmarła z wycieńczenia. Teraz jej bliscy błagają o pomoc.

Kobieta zmarła nagle, choć chwilę wcześniej rozmawiała ze siostrą i nic nie zwiastowało tragedii. Śmierć pielęgniarki przytłoczyła wszystkich, jednak odejście bliskiej osoby to nie jedyny koszmar, jaki spadł na pogrążonych w żałobie krewnych. Sytuacja jest niezwykle przykra, na szczęście znalazło się grono osób chcących wesprzeć rozżalonych bliskich. 

Kobieta zajmująca się chorymi pacjentami zmarła z wycieńczenia. Rodzina błaga o pomoc 

Jak donosi "Super Express", polska pielęgniarka pracowała na co dzień we Włoszech, gdzie zajmowała się chorymi na koronawirusa pacjentami. Kobieta każdego dnia ryzykowała własne zdrowie, a jak się okazało, nawet życie, by wspomóc służby medyczne w walce z epidemią COVID-19. Pielęgniarka dzień i noc trwała przy łóżkach chorych, narażając się na zakażąenie Nikt nie był w stanie przewidzieć, że do takiej tragedii doprowadzi nie sam wirus, a wycieńczenie - jak podano, Polka zmarła na skutek zawału serca. 

- 24.03.2020 zmarła we Włoszech moja siostra Joanna Głowiak. Joasia była pielęgniarką w Sestoli, pomagała ludziom w tym trudnym okresie. Trwała przy łóżkach chorych i cierpiących pomimo zmęczenia i ogromnego zagrożenia. W niedzielę rozmawiałam z nią i nic nie wskazywało na tragedię. Jednak ciężka praca, ogromny wysiłek, nieustające wyczerpanie zabiło ją. Dostała zawału serca. Nazywała się Joanna Głowiak z domu Lorenc, zam. w Lisinach - napisała siostra zmarłej na stronie zbiórki internetowej, gdzie poprosiła o pomoc w sprowadzeniu ciała do kraju - Nigdy nie prosiłam o nic, ale błagam, pomóżcie mi i moim rodzicom sprowadzić ją do Polski, do domu. Koszty samej kremacji to 3 tys. euro, następne 3 tys. euro albo i więcej to koszty sprowadzenia ciała do Polski - dodała z wielkim bólem. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Ogromne wsparcie 

Nieoczekiwanie pogrążona w żałobie rodzina otrzymała wsparcie od kibiców drużyny piłkarskiej, Miedzi Legnica. Zmarła pielęgniarka była matką jednego z sympatyków grupy, dlatego kibicie postanowili jeszcze bardziej zjednoczyć się w tych trudnych chwilach. 

Dzisiaj grzeje: 1. Niepokojące informacje o Jolancie Kwaśniewskiej. Z każdą godziną sytuacja się pogarsza

2. Nie żyje zwycięzca „Top Chefa”. Zmarł na koronawirusa, miał 59 lat

-  Kiedy tylko dowiedzieliśmy się o tej tragicznej sytuacji, bez chwili zastanowienia włączyliśmy się do pomocy przy zbiórce pieniędzy. W końcu to mama naszego kolegi po szalu, kumpla z trybun, a w świecie kibicowskim braterstwo to przecież jedno z najbardziej przestrzeganych haseł - mówił dla WP.pl Bartłomiej Żygadło cytowany przez "Super Express". 

Najlepsze newsy dnia:

  1. WHO podało nowy objaw COVID-19. Warto przyjrzeć się swoim oczom
  2. Polka zmarła na koronawirusa we Włoszech. Kibice ruszają na pomoc jej synowi
  3. Wielu Polaków wychowało się na jego twórczości. Niestety, choroba okazała się silniejsza, na dniach dziennikarz skończyłby 56 lat
  4. Zmagała się z bólami brzucha, nikt nie potrafił jej pomóc. W końcu prawda wyszła na jaw, skrywała sekret, który przeraził nawet lekarzy
  5. Doda wrzuciła do sieci film z intymnych chwil z mężem. Ostrzegamy, widok nie dla wszystkich  
  6. Nie wylewaj nigdy wody po kiszonych ogórkach. Jest 13 powodów, szósty najlepszy?

Źródło: super express

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News