To już pewne! Kneset chce zerwania stosunków z Polską

To już pewne! Kneset chce zerwania stosunków z Polską

Tarcia na linii Polska-Izrael trwają dalej i nie poprawia ich stosunek izraelskiego parlamentu do naszego kraju. Jak się właśnie okazało, to już pewne, że Kneset chce zerwania stosunków dyplomatycznych z Polską nawet pomimo tego, że przeciwna temu jest sama ambasador Izraela w Polsce.

W komisji spraw zagranicznych izraelskiego parlamentu pojawił się pomysł odwołania ambasador Izraela w RP Anny Azari z Polski. Ten krok miałby służyć wywarciu wpływu na polski rząd w sprawie ustawy o IPN. ZOBACZ TAKŻE: Ustawa IPN do kosza! Nie będzie karać za "polskie obozy", jest BEZUŻYTECZNA Pomysłodawczynią tego jest Ajelet Nahmias-Werbin z centrolewicowego Bloku Syjonistycznego. Nie jest to jednak czcza gadanina. Posłanka zebrała już głosy poparcia w komisji nie tylko po stronie opozycji, ale także wśród zasiadających w zespole posłów rządzącej koalicji.

Kneset wezwie Azari do Izraela

Ambasadora do kraju wzywa rząd, jednak parlament może tego od ministrów zażądać. Właśnie taką inicjatywę szykuje Nahmias-Werbin. Jej pomysł popiera wielu polityków, nie wiadomo jednak, jak odnosi się do tematu przewodniczący komisji spraw zagranicznych, należący do partii Likud premiera Netanjahu Awi Dichter. Jeden z członków komisji z centrowej partii Jesz Atid (Jest przyszłość) Ofer Szelach twierdzi, że ten pomysł nie ma sensu. Jak twierdzi - w ten sposób nie uda się przybliżyć do rozwiązania problemów na linii Polska-Izrael. - Izrael wyraził swój sprzeciw i musi nadal to robić. Ta ustawa [nowelizacja ustawy o IPN - red.] jest haniebna i nie ma sposobu, by wyjaśnić ją w Izraelu, ale musimy patrzeć w przyszłość. Odwołanie ambasadora to nic strasznego, ale nie popieram tego - zaznaczył Szelach. ZOBACZ TAKŻE: W Izraelu oszaleli! "Polska to sojusznik Hitlera"

Zerwanie stosunków dyplomatycznych

Pod wpływem Nahmias-Werbin, Kneset zażąda od rządu wezwania Azari do Izraela. To zaś będzie w praktyce oznaczać zerwanie stosunków dyplomatycznych między naszymi państwami. Formalnie wprawdzie w Polsce nadal będzie funkcjonowała ambasada Izraela, jednak nie będzie w niej stacjonował najwyższy przedstawiciel dyplomatyczny państwa. ZOBACZ TAKŻE: Najmocniejszy wywiad Kaczyńskiego w tym roku. Ostro o Izraelu i Niemczech Wprawdzie formalnie wezwanie ambasadora nie jest najgorszym, co może nastąpić w relacjach dwustronnych, jednak z pewnością jest to poważne ostrzeżenie. Jeśli do tego dojdzie, trudno stwierdzić, kto będzie prowadził dyplomatyczny dialog polsko-izraelski. Następny artykuł