Kinga Rusin wpadła w szał: "Widok du*y jest reglamentowany"

Kinga Rusin wpadła w szał: "Widok du*y jest reglamentowany"

Kinga Rusin poczuła wielką misję ratowania świata i zwiększania świadomości społeczeństwa. Prezenterka przebywa obecnie w Indonezji, co nie przeszkadza jej w publikowaniu postów. Jej ostatnie relacje spotkały się z dezaprobatą fanów, a sama celebrytka nie przebierała w słowach.

Portale społecznościowe, które dotąd służyły prezenterce w budowaniu świadomości społeczeństwa, stały się dziś terenem jej walki. Kobieta nie tylko wdała się w wojnę z jednym z najbardziej znanych portali społecznościowych, ale także nie omieszkała wdać się w burzliwą dyskusję z fanami. Nie mogący znieść agresywnej postawy Kingi fani postanowili przestać ją obserwować.

Kinga Rusin na wojnie z fanami

Burza rozpętała się, gdy Instagram usunął opublikowane przez celebrytkę zdjęcia, na którym widać było nagie, intymne części ciała członków plemienia Papuasów. W ramach odwetu gwiazda postanowiła dodać jeszcze więcej fotografii wraz z burzliwym podpisami. - Zdecydowana większość Papuasów ma wasze donosy dokładnie tu, gdzie widać! - skomentowała zdjęcie przedstawiające dolne partie pleców członków plemienia. - To zdjęcie pewnie za chwilę zniknie! Róbcie print screeny! Widok du*y na tym profilu jest reglamentowany! - dodaje. Nie wszyscy obserwujący celebrytkę fani wyrazili poparcie. Niektórzy poczuli się zniesmaczeni i postanowili przestać śledzić kobietę na Instagramie. - W wyniku "afery papuaskiej" paru zgorszonych followersów głośno wypisało się z mojego profilu. Adieu - komentuje Kinga Rusin. - Krytykuje pustkę Instagrama. Ale czy jej córki wnoszą coś ciekawego w cyfrową przestrzeń? Albo ona? Dla niej to głównie platforma reklamowa jej kremów i forma promocji swojej osoby. A o Papusach opowiadają lepiej bardziej kompetentni ludzie, nie Pani Kinga, której nagle się wydaje, że jest co najmniej drugą Orianą Falacci - pisze Internauta.

Naturalne kosmetyki Kingi Rusin - hit czy kit?

Jako bojowniczka o prawa natury, Rusin prowadzi także firmę. Reklamowane jej imieniem i nazwiskiem kosmetyki mają być w 100% naturalne. Nie brakuje jednak fanów zawiedzionych działalnością celebrytki. Wielu z nich zarzuca jej wysokie ceny, które ograniczają grono odbiorców pozbawiając przeciętne kobiety tak zachwalanej, naturalnej pielęgnacji. - Szkoda, że nie dla przeciętniej kobiety - komentuje Internautka - Kinga niech nie oszukuje! Kremy kremami, ale specjalista plastyk gmerał zdrowo przy twarzy. Poprawiła owal twarzy, opadające kąciki ust, powieki, czoło. No i można się kremować... - czytamy w kąśliwym komentarzu. Kinga Rusin fot. instagram.com/kingarusin



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Śmiertelna bakteria atakuje ludzi w Polsce! Jest odporna na antybiotyki
  2. Gwiazdor TVP zszokował fanów. Nikt nie wiedział o jego krytycznym uzależnieniu
  3. Ojciec Meghan Markle błaga o litość. Brytyjczyków zamurowało
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News