Kierowca seicento nie dostanie ani grosza z zebranych dla niego 150 tys. Oto dlaczego

Kierowca seicento nie dostanie ani grosza z zebranych dla niego 150 tys. Oto dlaczego

Właśnie dowiedzieliśmy się co stanie się z pieniędzmi zebranymi na nowy samochód dla 21-latka, który zderzył się z limuzyną premier Beaty Szydło. Nie dostanie on nowego auta ani nie weźmie kwoty dla siebie. Pieniądze mają zostać przeznaczone na inny cel.

Do nieszczęśliwego wypadku doszło w lutym obecnego roku, a premier Szydło trafiła w jego wyniku do szpitala. W niedługim czasie po zderzeniu z rządową limuzyną internauci postanowili zorganizować zbiórkę pieniędzy dla Sebastiana K. - kierowcy seicento. Planowali zebrać 5 tys. złotych na nowe auto, ale udało im się zgromadzić aż 150 tys. złotych. Kierowca nie zwrócił się jednak o pieniądze. Prawnik młodego mężczyzny poinformował właśnie , że jego klient nie zrobi tego aż do czasu wydania wyroku w sprawie wypadku. - Biorąc pod uwagę, że w tej chwili trwa wciąż postępowanie przygotowawcze, które może przeciągnąć się nawet do czerwca, a potem czeka nas proces (co zabierze kolejne miesiące), liczymy się z tym, że pieniądze zostaną podjęte ze specjalnie utworzonego konta dopiero w przyszłym roku - powiedział. Adwokat dodał, że jego klient nie kupi sobie jednak za te pieniądze samochodu zgodnie z intencją organizatorów zbiórki. Pieniądze zostaną automatycznie przekazane na cele charytatywne. Mecenas nie precyzuje na razie konkretnie komu zostanie przekazana kwota.

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News