Chora kobieta zaparkowała na miejscu dla inwalidy. Wróciła i za wycieraczką znalazła notatkę, treść przechodzi ludzkie pojęcie

Chora kobieta zaparkowała na miejscu dla inwalidy. Wróciła i za wycieraczką znalazła notatkę, treść przechodzi ludzkie pojęcie Źródło: stuff.co.nz/Jason South

Kierowca z niepełnosprawnościami musi zmagać się z wieloma trudnościami, które uniemożliwiają mu codzienne funkcjonowanie. W szczególnie trudnej sytuacji są chorzy, których dolegliwości nie widać na pierwszy rzut oka. Z tym problemem zmagają się szczególnie osoby cierpiące na stwardnienie rozsiane. Korzystając z praw, które przysługują z tytułu udokumentowanego stopnia niepełnosprawności, muszą liczyć się z falą krytyki.

Stwardnienie rozsiane to niepełnosprawność, która na pierwszy rzut oka może być niewidoczna. Chory może poruszać się bez pomocy wózka inwalidzkiego i kul. To schorzenie jest jednak jedną z najpoważniejszych chorób neurologicznych. Nie istnieje lek, który mógłby pomóc chorym. Nieznana jest także przyczyna jego powstawania. Na stwardnienie rozsiane zapadają najczęściej osoby młode, będące między dwudziestym a czterdziestym rokiem życia. Młody wiek chorych oraz pozorna sprawność fizyczna są często powodami niezrozumienia ich sytuacji przez osoby zewnętrzne. 28 maja obchodzimy Światowy Dzień Świadomości o Stwardnieniu Rozsianym.

Kierowca z niepełnosprawnościami jest obiektem krytyki

42-letnia Justine Van Den Born z Melbourne w Australii, usłyszała diagnozę w wieku 35 lat. Jej samopoczucie zmienia się każdego dnia, jest zależne od tego, co dzieje się w jej ośrodku nerwowym. Kobieta jest jednak sprawna fizycznie i prowadzi możliwie normalne życie, porusza się również samochodem jako kierowca. Pewnego dnia postanowiła zabrać swoją córkę do centrum handlowego Mitcham. Zgodnie z przysługującymi jej z tytułu niepełnosprawności prawami zaparkowała samochodów na miejscu dla niepełnosprawnych.

Człowiek, który widział, jak niepełnosprawny kierowca wychodzi z samochodu, nie krył oburzenia zaobserwowaną sceną. Postanowił dać upust frustracji i napisał niemiłą wiadomość, którą później pozostawił za wycieraczką samochodu Justine.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

- Zapomniałaś wózka inwalidzkiego? - zapytał nieżyczliwy przechodzień.

Kobieta nie pozostała bierna. Postanowiła odpowiedzieć osobie, która zostawiła notatkę, za pomocą posta na Facebooku. 

- Zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane, gdy miałam 35 lat. Stwardnienie rozsiane w swojej najgorszej postaci, które nigdy nie ustąpi i powoli niszczy moje życie. Moje dzieci musiały radzić sobie z rzeczami, z którymi dzieci nigdy nie powinny mieć do czynienia, a nasza przyszłość przez chorobę zmieniła się na zawsze - napisała Justine.

Dzisiaj grzeje: 1. Niewiarygodne, co zrobili z pomnikiem Jana Pawła II. Zdjęcia mówią same za siebie

2. Minister Zdrowia zabrał głos. Padły deklaracje, które mogą wkrótce zmienić naszą codzienność
 

Kobieta nie kryje frustracji i smutku, jakie wywołała w niej uwaga krytykanta.

- Mam dość ludzi takich jak ty, którzy oskarżają mnie o to, że gdy lepiej się czuję, korzystam z udogodnień, do których mam prawo. Niepełnosprawność nie zawsze oznacza, że ​​dana osoba musi być na wózku inwalidzkim - dodała.

Podzieliła się także refleksją, która powinna towarzyszyć każdemu z nas. Nie wolno oceniać innych ludzi poprzez pryzmat tego, co widzimy na pierwszy rzut oka. To, że chory nie porusza się na wózku inwalidzkim i nie korzysta z kul nie znaczy, że nie wkłada ogromnego wysiłku w to, żeby poruszać się sprawnie, dlatego nie wystawiajmy ocen, kiedy pozornie sprawny kierowca parkuje na miejscu inwalidzkim. Choroba nie zawsze jest widoczna.

 Najlepsze newsy dnia:

  1. Testy trwają. Pierwsze wyniki dotyczące szczepionki są obiecujące
  2. Znany polski sportowiec oskarżony o porwanie własnego dziecka. Mama dziecka zgłosiła sprawę na policję, nie otwierał jej nawet drzwi
  3. Uwielbiana aktorka z "Rancza" przeszła ogromną metamorfozę. Wygląda zupełnie inaczej
  4. Gdy pacjenci z koronawirusem zobaczyli, w co ubrała się pielęgniarka, zamarli. Teraz śmieje się z niej cały internet
  5. Znany Polak zdobył się na bardzo osobiste wyznanie. Jego też w dzieciństwie skrzywdził ksiądz
  6. Zrezygnował z emerytury, by walczyć z pandemią. Prawdziwy bohater nie żyje

Źródło: Newsner

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News