Kiedy zmarł Zbigniew Wodecki? Data śmierci słynnego artysty

Kiedy zmarł Zbigniew Wodecki? Data śmierci słynnego artysty Źródło: youtube.com/Niewidzialny

Kiedy zmarł Zbigniew Wodecki? Data ta odcisnęła się w sercach wielu miłośników talentu legendarnego trębacza i wokalisty. Ten wyjątkowo smutny, żałobny dzień zapadł raz na zawsze w pamięci fanów polskiej muzyki, którzy po dziś nie są w stanie poradzić sobie z odejściem tak zasłużonej dla polskiej sceny persony.

Kiedy zmarł Zbigniew Wodecki? W tym roku minęły dwa lata od śmierci legendarnego trębacza i wokalisty. Autor takich hitów jak "Pszczółka Maja", "Chałupy" i "Zacznij od Bacha" umarł nagle na wskutek nieprzewidzianych komplikacji zdrowotnych. Jego ostatnie chwile okupione były dużym cierpieniem i wielkim niepokojem fanów, którzy wyczekiwali informacji na temat zdrowia muzyka. Niestety jego serce, ku wielkiemu smutkowi wszystkich, przestało bić.

Kiedy zmarł Zbigniew Wodecki?

Zbigniew Wodecki odszedł z tego świata 8 maja 2017, wskutek komplikacji po wszczepieniu pomostowania aortalno-wieńcowego. Jakby tego było mało, artysta przeszedł przez udar mózgu i miał stwierdzoną chorobę płuc. Lekarze opiekujący się nim w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA przy ul. Wołoskiej w Warszawie robili wszystko, aby uleczyć legendarnego artystę. Niestety, ale po kilkudniowej walce zmuszeni byli ogłosić polskiej opinii publicznej, że artysta nie żyje.

Chwilę przed tym, jak trafił do szpitala, mieliśmy do zagrania koncert charytatywny. Zbyszek bardzo źle się wtedy czuł, ale nie odmówił, był na tym koncercie. Później trafił do szpitala. Rozmawiałam z nim w dzień poprzedzający tę fatalną noc [...] Po jego odejściu nie odbyło się żadne spotkanie z ludźmi, którzy go dobrze znali, żeby ktoś nie opowiedział o Zbyszku anegdoty, które przecież sam uwielbiał opowiadać, czy żeby tak zwyczajnie nie zaczął go wspominać - powiedziała Alicja Majewska.

Na wieść o śmierci wokalisty, cały kraj pogrążył się w żałobie. W trakcie pogrzebu artysty, a więc 30 maja 2017, wieży Kościoła Mariackiego w Krakowie, czyli miasta, z którym artystycznie był związany Wodecki rozbrzmiało "What a Wonderful World" z repertuaru Louisa Armstronga.

Zbigniew Wodecki jest pochowany w rodzinnym grobowcu na cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Na ceremonii pogrzebowej muzyka nie zabrakło jego licznych przyjaciół, znajomych, rodziny, ale także fanów, którzy chcieli uczestniczyć w ostatniej drodze swojego idola.

źródło: Wikipedia

 

 

Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu