Kiedy będziecie oglądać "Władcę Pierścieni", nasza armia straci całe lotnictwo

Kiedy będziecie oglądać "Władcę Pierścieni", nasza armia straci całe lotnictwo

Stan polskiej armii podlega nieustannej krytyce. Chociaż minister obrony narodowej nieustannie mówi o jej reformowaniu, równie często dowiadujemy się o kolejnych odwołanych przetargach i zamówieniach na sprzęt wojskowy. Ta relacja generała na temat naszego lotnictwa jest przerażająca.

Generał Tomasz Drewniak, były inspektor Sił Powietrznych jest bohaterem wywiadu-rzeki pt. "Generałowie". Relacjonuje w nim między innymi swoje pierwsze rozmowy z nowym naczelnym dowódcą armii prezydentem Andrzejem Dudą. - Dochodzę do wniosku, że trzeba było być bardzo naiwnym, żeby liczyć, że szczera i profesjonalna informacja o stanie sił zbrojnych zostanie doceniona. Choć pan prezydent od razu zastrzegł, że albo rozmowa będzie szczera, albo on wychodzi. Siedzący obok minister Macierewicz potakiwał głową - zaczyna się rozmowa Juliusza Ćwielucha z gen. Drewniakiem.

Bezużyteczne F-16

Jak wyjaśnił Drewniak, polskie F-16 są mało użyteczne w przypadku wielu konfliktów, które mogą nam zagrażać. Szczególnie ze względu na brak maszyn do tankowania w powietrzu, nasze myśliwce nie będą zagrożeniem dla naszych potencjalnych przeciwników. Latających cystern nie ma, bowiem minister Macierewicz zrezygnował z ich zakupu. Sytuacja dotyczy między innymi nowoczesnych amerykańskich rakiet JASSM, których nosicielem mogą być myśliwce F-16. Nasze wojsko ma wprawdzie zgodę na ich zakup, jednak bez latających cystern myśliwce nie są w stanie ich wynieść w miejsce dogodne do ich odpalenia. Generał Tomasz Drewniak stwierdził także, że brak jest polskiej armii planu na nowe samoloty, które zastąpią w przyszłości myśliwce F-16. Bez tego zaś nie jesteśmy w stanie utrzymać przewagi w powietrzu.

"Władca Pierścieni" - w wersji reżyserskiej

Dziennikarz wypytywał generała o potencjalną gotowość bojową polskiej armii, a szczególnie lotnictwa. Odpowiedź nie była pokrzepiająca. Wynika z niej bowiem, że nie zdążylibyśmy obejrzeć trzeciej części "Władcy Pierścieni" (w wersji reżyserskiej film trwa 4 godziny 11 minut), a polskie lotnictwo przestałoby istnieć. Tak przynajmniej wynika z symulacji komputerowej, za pomocą której przeprowadza się ćwiczenia niektórych scenariuszy wojennych. - Komputer to maszyna obliczeniowa. Załadowana odpowiednią ilością danych pozwala na tworzenie realnych i sprawdzalnych scenariuszy rozwoju wypadków. To potężne i bezwzględne narzędzie, bo nie wybacza błędów. No więc w czasie takiego ćwiczenia w 2015 r. cale nasze lotnictwo straciliśmy w ciągu czterech godzin - wyjaśnił Drewniak. - Chyba dni? - nie uwierzył rozmówca. - W cztery dni to straciliśmy przewagę na niebie we wrześniu 1939 r. - odparł gen. Drewniak. Źródło: tokfm.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News