Kazimierz Marcinkiewicz był twarzą pierwszych rządów Prawa i Sprawiedliwości. Były premier znany był nie tylko z tego, że kierował Radą Ministrów. Wiele doniesień medialnych dotyczyło również jego życia prywatnego. Kwestie jego związku powróciły po wielu latach, przy okazji doniesień o trudnej sytuacji jego niegdysiejszej małżonki.

Kazimierz Marcinkiewicz prowadził zdecydowanie barwne życie. Jeden z najważniejszych polityków połowy lat dwutysięcznych w naszym kraju dwa razy stawał na ślubnym kobiercu. Jego pierwsze małżeństwo zakończyło się 2009 roku.

Drugie zaślubiny miały miejsce w wakacje tego samego roku, kiedy sakramentalne „tak” powiedział Izabeli Olchowicz. Ten związek również zakończył się rozstaniem. Niestety cały czas towarzyszą mu bardzo przykre konsekwencje.

Kazimierz Marcinkiewicz ignoruje postanowienia sądu. Była żona bez grosza przy duszy

Związek byłego premiera z Izabelą Olchowicz naznaczony był wieloma tragediami, które niestety przyczyniły się walnie do rozpadu ich związku. Podczas ich burzliwej relacji doszło m.in. do wypadku, w którym kobieta poniosła poważne obrażenia. Do tej pory musi przechodzić przez bardzo zaawansowaną rehabilitację, która kosztuje ją krocie.

Podczas rozprawy rozwodowej są zarządził alimenty, ale jak twierdzi była żona Kazimierza Marcinkiewicza, premier nie wywiązuje się ze swoich prawnych obowiązków. Każdego miesiąca na jej konto powinno spływać równo 5 tysięcy złotych.

– Pan Marcinkiewicz cały czas udowadnia, że jest niewiarygodny zarówno w życiu politycznym, jak i prywatnym, codziennym. Świadczą o tym nie tyle jego słowa, co przede wszystkim czyny. Nie płaci ani pierwszej, ani drugiej żonie – powiedziała Izabela Olchowicz na łamach portalu Fakt24.pl.

Kobieta głośno mówi o tym, że premier łamie prawo nie stosując się do postanowień sądu. Bez wahania stwierdza, że została oszukana przez swojego byłego męża.

– Marcinkiewicz robi sobie jaja z prawa. Kpi z prawomocnego wyroku sądu. Zastanawiam się tylko, czy liczy się z konsekwencjami swoich czynów. Jak długo zamierza się uchylać, uciekać? – pyta Izabela Olchowicz.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Jarosław Kaczyński skrywa to przed światem. Szokujące rodzinne sekrety

Kobieta przyznała, że do upadłego będzie walczyć o sprawiedliwość. Nawet jeśli miałoby to się skończyć aresztowaniem Kazimierza Marcinkiewicza i dłuższym pobytem w więzieniu.

– W sprawie alimentów zamierzam skorzystać ze wszystkich możliwości, jakie daje mi prawo, nawet jeśli miałby to być areszt czy więzienie dla Kazia. Być może pan Marcinkiewicz chce być pierwszym aresztowanym za unikanie płacenia alimentów premierem – stwierdza była żona polityka.

Izabela Olechowska ze względu na brak pieniędzy popadła w długi. Jest jej ciężko związać koniec z końcem, ale były premier wydaje się nic sobie z tego nie robić.

– Moja sytuacja jest niezmienna. Jako osoba niepełnosprawna potrzebuję funduszy na codzienną opiekę medyczną, lekarzy itp. Nie starcza mi na wszystkie moje potrzeby, a co dopiero myśleć o innych wydatkach, jak prezenty pod choinkę – powiedziała portalowi fakt24.pl.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Skandaliczny atak na Lecha Wałęsę w szpitalu. „ZDYCHAJ diable!” 
  2. Kaczyński wszedł na mównicę i zmroził cały Sejm! Sala zamarła 
  3. Szykuje się niespodziewana DYMISJA. Politycy próbują to zatuszować 
  4. Znaki zodiaku, które są największymi farciarzami! Jesteś wśród szczęściarzy?

Krzysztof Jackowski potwierdza swój dar! Oto niezbite dowody jego jasnowidzenia